Sport.pl

Wright zostanie we Wrocławiu

TRANSFERY IDEI ŚLĄSKA. Michael Wright zostanie w Śląsku. David Vaughn po dwudniowym pobycie we Wrocławiu dziś wylatuje
Jeszcze co prawda wczoraj wieczorem obaj zawodnicy trenowali razem, ale sprawa jest już praktycznie przesądzona. We Wrocławiu pozostanie Wright, który ma już nawet podpisany kontrakt.

- Ale możemy się jeszcze z tego wycofać - zastrzega prezes rady nadzorczej wrocławskiego klubu Grzegorz Schetyna. Po chwili jednak dodaje: - Kierujemy się bardziej ku Wrightowi, długo bowiem o niego walczyliśmy. Mieliśmy jednak okazję sprawdzić obu graczy, więc to uczyniliśmy.

Całe zamieszanie związane z zatrudnieniem gracza podkoszowego wyniknęło jednak przez niezdecydowanie Wrighta. Amerykanin uzgodnił warunki kontraktu ze Śląskiem już przed tygodniem, później jednak długo nie potrafił się zdecydować na jego podpisanie. Idea, nie mogąc pozwolić sobie na dalsze wyczekiwanie na decyzję zawodnika, zaczęła szukać nowego kandydata. Padło na zwolnionego właśnie z Reggio Calabria Davida Vaughna. Gdy ten był już w drodze do Polski, Wright niespodziewanie zadeklarował, że jednak w Śląsku grać chce. I odesłał podpisany kontrakt. Do Wrocławia przyleciał w sobotę nad ranem, ale na meczu z Czarnymi się nie pojawił, bo odsypiał podróż. Był za to Vaughn. Obaj koszykarze spotkali się razem na niedzielnym treningu. Dużo grali jeden na jeden.

- Wright to zawodnik w typie Harolda Jamisona - opowiada Grzegorz Schetyna. - Również jest bardzo silny fizycznie, waży 117 kilogramów. Dobry obrońca ze szkoły w Arizonie. Dużo lepiej jednak rzuca od Jamisona.

Nie potwierdziły się natomiast plotki, jakoby wkrótce do Wrocławia miał przylecieć jeszcze jeden zawodnik. - To nieprawda - twierdzi Grzegorz Schetyna.