Sport.pl

Rozmowa z Davidem Vaughn'em kandydatem do gry w Idei Śląsku Wrocław

Andrzej Jaworski: Dlaczego tak znany i doświadczony zawodnik jak Pan nie może znaleźć nigdzie zatrudnienia?

David Vaughn: Dlaczego Pan tak sądzi?

Bo jest już grudzień, pełnia sezonu, a Pan rozegrał zaledwie cztery mecze w Reggio di Calabria?

- Nie wiem. Po prostu trzeba mieć trochę szczęścia w szukaniu pracy. Mi go na razie zabrakło, ale jestem optymistycznie nastawiony. Nie mogę się już doczekać, aż zacznę wreszcie grać. To wszystko co mogę powiedzieć na ten temat.

Dlaczego Pana przygoda we Włoszech trwała tak krótko?

- Nie wiem. Tak jak powiedziałem - miałem trochę pecha.

Podobno Reggio ma trochę problemów finansowych?

- Też tak słyszałem.

Panu zapłacili?

- Tak.

Dlaczego zdecydował się Pan przyjechać do Wrocławia?

- Dostałem ofertę z tego klubu.

Wie Pan, że do Śląska ma dołączyć jeszcze jeden amerykański zawodnik?

- Tak.

On prawdopodobnie ma już podpisany kontrakt ze Śląskiem.

- Tego nie wiedziałem.

Jak zatem widzi Pan siebie w zespole, skoro byłby Pan trzecim Amerykaninem, a grać może tylko dwóch?

- Zobaczymy.

Rozmawiał Pan już z prezesem i trenerem na ten temat?

- Nie.

Trenował Pan już ze Śląskiem?

- Tak, w sobotę rano.

I co Pan sądzi o tej drużynie po jednym treningu i meczu z Czarnymi?

- To bardzo dobry zespół.