Klęska Dudy Leszno w Toruniu

KOSZYKÓWKA. Już po pierwszej kwarcie meczu Energi Toruń z Dudą Leszno było wiadomo, że zespół z Wielkopolski przegra ósmy mecz z rzędu.


Po dziewięciu minutach gry Energa wygrywała 30:13, a mogła wyżej. Prym wiodła zaś 39-letnia Ilona Jasnowska, która regularnie trafiała. Jasnowska z roku na rok ma gorsze statystyki, ale raz po raz zdarzają się jej wielkie mecze. Taki jak ten wczorajszy z Dudą.

A w drużynie z Leszna zawodziły wszystkie zawodniczki. Z czasem ciężar gry próbowały wziąć na siebie dwie nowe Amerykanki - Ashley Shields i Latasha Byears. Obie rzucały jednak z dość niską skutecznością - za 2 pkt trafiały średnio po trzy, cztery rzuty na dziesięć oddanych. Tyle że inne zawodniczki w ogóle bały się rzucać, a przewaga Energi wciąż rosła. W końcu sięgnęła ponad 30 pkt. A to, że w składzie torunianek nie było kontuzjowanej reprezentantki Polski Moniki Krawiec, nie miało większego znaczenia...

Energa Toruń - Duda Leszno 93:62

Kwarty: 30:13, 20:13, 26:22, 17:14.

ENERGA: S. Moore 19, Jasnowska 16 (2x3), Tłumak 10 (2x3), Gulak 8, J. Moore 4 oraz Chaney 13 (1x3), Gala 10, Waligórska 4, Chełczyńska 4, Żyłczyńska 3 (1x3), Wilk 2, Bajerska 0.

DUDA: Shields 20, Byears 15, Krysiewicz 9 (1x3), Czarnecka 4, Krężel 4 (1x3) oraz Koc 7 (1x3), Siwczak 3 (1x3), Drzewińska 0, Cavey 0, Durak 0.