Sport.pl

Jerzy Dudek: Nadchodzi mój czas!

PRZEGLĄD PRASY. Dziś piłkarze Realu Madryd rozegrają swój pierwszy mecz w Pucharze Króla. Ich rywalem będzie baskijski zespół Real Union. Czy Bernd Schister da szansę Jerzemu Dudkowi? - Traktuję ten mecz jak wielkie wydarzenie i czekam na niego z utęsknieniem - mówi dla "Przeglądu Sportowego".
Leo Messi: Maradona? Moimi idolami byli Aimar i Angel »

Puchar Króla to jedyne rozgrywki, w których szansę gry w podstawowym składzie może otrzymać polski bramkarz. Czy dziś zastąpi Ikera Casillasa, który w drużynie "Królewskich" ma niezachwianą pozycję? - Ostatnio mówiłem sobie, że nadszedł mój czas, kiedy przed sezonem w rozgrywanym w Londynie turnieju grałem w meczach z Arsenalem i Hamburger SV. Wiedziałem, że w meczach Primera Division i Ligi Mistrzów bronić będzie Iker Casillas, a ja nieprędko znowu stanę między słupkami. Skoro teraz znowu będę mógł zagrać w spotkaniu o stawkę, robię wszystko, by przygotować się jak najlepiej.

Pewności jednak nie ma. - Niemiecki szkoleniowiec jeszcze nie zadeklarował, kto będzie golkiperem numer jeden. - Schuster to szkoleniowiec, u którego skład jest zawsze niespodzianką, ale myślę i czuję, że zagram w dzisiejszym meczu. Spełnieniem moich marzeń i założeń, z jakimi przychodziłem do Realu byłby awans do finału Pucharu Króla i zdobycie tego trofeum. Tym bardziej, że w poprzednim sezonie za wiele sobie nie pograłem.

Polak mimo wszystko czuje jednak, że otrzyma swoją szansę a mecz z Realem to dla niego bardzo ważne spotkanie. - Traktuję ten mecz jak wielkie wydarzenie i czekam na niego z utęsknieniem. Przywołuję różne zwyczaje, które we wcześniejszych latach pomagały mi w koncentracji - czytam sprawdzone książki, słucham ulubionej muzyki.

Ronaldo: Jestem spokojny, złota piłka trafi do mnie »

Piłka nożna: Cashback 55 PLN od BetClick.com - poleca Mateusz Borek » - reklama

Więcej o: