Maradona poślubił Argentynę

To było nieuniknione. Trenerem reprezentacji Argentyny został Diego Armando Maradona. Czy drużyna megagwiazd z Aguero, Messim, Riquelme i Veronem skazana jest na klęskę?
Diego Maradona będzie trenerem reprezentacji Argentyny

Argentyński dziennik "Ole" wydrukował na pierwszej stronie zdjęcie ślubne Maradony z podpisem, że tym razem panną młodą jest reprezentacja. Tyle że małżeństwo Diego z Claudią skończyło się fiaskiem i rozwodem. Jak będzie tym razem?

Na razie znów jest euforia. Już 19 listopada Argentyna gra ze Szkocją, ale ten mecz towarzyski ma poprowadzić jeszcze Sergio Batista. Dopiero w lutowym sparingu z Francuzami na ławce rezerwowych usiądzie sam Maradona. To będzie selekcjonerski debiut człowieka, który w swojej ojczyźnie wciąż ma status boga.

Zdobył go jako piłkarz i już wtedy dla rozkochanych w nim do szaleństwa Argentyńczyków było jasne, że pewnego dnia poprowadzi drużynę narodową. Żaden prezes federacji nie byłby w stanie mu tego odmówić. Nie odmówił Julio Grandona, na wszelki wypadek dając nadzorcę. Dyrektorem sportowym zostaje Carlos Bilardo, trener, który w 1986 roku doprowadził Argentynę do mistrzostwa świata. Ma on czuwać nad pracą swojego genialnego niegdyś piłkarza. - Ja będę dokonywał selekcji i trenował drużynę, a Bilardo będzie wszystko nadzorował - wyjaśnia Diego.

Zatrudnienie Bilardo to dowód, że nawet w Argentyńczykach postawa Maradony poza boiskiem wzbudza niepokój. Przez wiele lat walczył z narkotykami, a skandalami, które wywołał, obdzielić by można kilka filmów sensacyjnych. Wiele razy łamał słowo, przysięgi na głowy własnych córek, w końcu zawierał kuriozalne znajomości z politykami klasy Hugo Chaveza czy Fidela Castro. W FIFA uważany jest za persona non grata, co może szkodzić prowadzonej przez niego drużynie.

Argentyńczycy wybaczali mu jednak wszystko. Dla nich wciąż był niewinnym chłopcem z zabiedzonej prowincji, który zawojował świat z piłką u nogi. Nie zraziły ich nawet fatalne dokonania Diego jako trenera. W latach 1994-95 prowadził zaledwie 23 mecze. Było to w czasach, gdy FIFA zdyskwalifikowała go za doping. Nie miał wtedy nawet uprawnień trenerskich dlatego wspierał go Carlos Fren - były kumpel z Boca Juniors. Pod wodzą Maradony Deportivo Mandiy de Corrientes zagrało 12 spotkań, z czego wygrało zaledwie jedno i zremisowało sześć. Jeden z jego piłkarzy Guido Alvarenga wspominał: - Nie wiem, czy z nim trenowaliśmy, ale na pewno chodziliśmy na grilla.

Diego porzucił Deportivo i zatrudnił się w Racing de Avellaneda z tym samym skutkiem: dwa zwycięstwa, sześć remisów, trzy porażki. I kolejna dymisja. Wkrótce potem skończyła mu się dyskwalifikacja i wrócił na boisko. Ale obiecał, że poprowadzi kiedyś reprezentację Argentyny. I słowa dotrzymał.

Kontrkandydatami Maradony byli Miguel Angel Russo i Sergio Batista, ale prezes Grandona po rozmowie z Diego nie miał wątpliwości. Podobno o wszystkim zdecydował Bilardo, który gwarantował, że Maradona to wybór najlepszy. - Chciałbym, żeby rok 1986 wrócił - mówi Bilardo.

Kiedy boski piłkarz zdecydował się na objęcie posady po Alfio Basile, dziennikarze natychmiast pobiegli po komentarz do Leo Messiego. Ostatnio Diego mocno krytykował gwiazdę Barcelony za grę zbyt indywidualną. - Messi gra czasem dla Messiego, a nie dla drużyny - mówił. I dodał, że na razie dla kadry Argentyny więcej niż Messi i Riquelme znaczy defensywny pomocnik Javier Mascherano.

Wielu odebrało to jako przejaw zawiści wobec Messiego. - Oby był kiedyś lepszy ode mnie, bo to byłoby dobre dla wszystkich Argentyńczyków - zadeklarował Diego. Messi nie widzi problemu. - Wiem, że Diego mnie ceni i nie przewiduję komplikacji. Moja matka zawsze marzyła, żeby to on był moim trenerem w kadrze - mówi gwiazda Barcelony.

Oczywiście nie tylko Messi będzie kluczową postacią drużyny Maradony, ale i zięć selekcjonera Sergio Aguero. Niedawno obaj nagrali piosenkę dla córki Maradony w podzięce za potomka, którego ma urodzić. Pytany o napastnika Manchesteru Utd Carlosa Teveza Diego powiedział, że trzeba go uspokoić i uświadomić mu, jaka jest jego rola na boisku. W ostatnich meczach kadry Tevez wylatywał z boiska z czerwonymi kartkami. Na koniec informacja zaskakująca: Maradona ma zamiar nakłonić na powrót do kadry Juana Sebastiana Verona.

Piłkarz roku FIFA: Aż 6 Hiszpanów wśród 23 nominowanych