Cracovia w ćwierćfinale Pucharu Polski

Tak jak w lidze 15 sierpnia, tak w Pucharze Polski Cracovia nie miała najmniejszych problemów z pokonaniem ŁKS-u. Debiut Artura Płatka wypadł okazale, bo po jednym dniu pracy jego podopieczni wygrali 3:0
Nowy szkoleniowiec Cracovii dostał warunkową (do 30 września 2009 r.) licencję na prowadzenie spotkań w ekstraklasie. Janusz Filipiak nie chciał jednak ujawnić długości kontraktu podpisanego z trenerem. Zdradził za to, komu będzie kibicował podczas czwartkowego zjazdu PZPN-u, na którym poznamy nowego prezesa związku. - Stawiam na Grzegorza Latę. Dlaczego? Bo musiałem wybierać z określonego portfolio - odparł z uśmiechem na ustach. Zaznaczył przy tym, że to jego osobisty wybór. Filipiak ponoć nie wie, jak zagłosują Rafał Wysocki, wiceprezes klubu, i Igor Nagraba - kierownik zespołu, oddelegowani przez klub na zjazd.

Spotkanie z ŁKS-em było oficjalnym debiutem Płatka w roli pierwszego szkoleniowca. Ale nie wszyscy zdążyli się z tym oswoić. Spiker zawodów nazwisko trenera rozpoczął od imienia Stefan. Szybko zrozumiał, że był blisko popełnienia gafy.

Płatek na pierwszego gola swoich podopiecznych czekał niespełna kwadrans. Jakub Kaszuba wyprzedził Dejana Ogjanovicia i skierował piłkę do siatki. Po bramce w Pucharze Ekstraklasy z Piastem Gliwice i z Polonią Warszawa w lidze, wychowanek Bałtyku Gdynia trafił także w PP.

Zmiana trenera podziałała mobilizująco na piłkarzy, którzy częściej niż zwykle dochodzili do sytuacji strzeleckich. W pierwszej połowie groźnym strzałem popisał się m.in. Tomasz Moskała.

Obie drużyny zajmują w tabeli ekstraklasy miejsca spadkowe. Nie grzeszą nadmiarem skuteczności. W 10 spotkaniach strzeliły solidarnie po pięć bramek. Łodzianie wygrali jedno spotkanie więcej i dlatego są wyżej. ŁKS to jedyny rywal, z którym Cracovia zdobyła trzy punkty w ekstraklasie.

Po zmianie stron mecz stał się wyrównany aż do 80. minuty. W międzyczasie sędzia nie uznał gola Mariusza Mowlika, bo obrońca ŁKS-u był na spalonym. Dziesięć minut przed końcem Kamil Witkowski zabrał piłkę stoperowi gości i technicznym strzałem zdobył drugiego gola. Wynik ustalił głową Paweł Nowak po rzucie rożnym Dariusza Pawlusińskiego.

"Chcemy Ci wierzyć trenerze, masz u nas kredyt" - śpiewali kibice Cracovii pod adresem Płatka.

Cracovia 3

ŁKS Łódź 0

STRZELCY BRAMEK

Cracovia: Kaszuba (13.), Witkowski (80.), Nowak (86.).

Cracovia: Cabaj - Kulig, Tupalski, Milosević, Wasiluk - Pawlusiński, Kłus Ż, Nowak, Dudzic (46. Radwański) - Kaszuba (58. Witkowski), Moskała (69. Szeliga).

ŁKS: Wyparło - Ognjanović, Mowlik Ż, Adamski, Marciniak - Biskup (59. Geworgjan), Kascelan, Drumlak (67. Haliti), Stachowiak - Jarka (46. Kujawa), Czerkas.

Sędziował Piotr Wasielewski z Kalisza. Widzów 1500.