Rywale Lecha wciąż w słabej formie. Oprócz CSKA

Kolejny słaby weekend rywali Lecha w Pucharze UEFA. Plamę dało Deportivo, Feyenoord uratował remis rzutem na taśmę, Nancy straciło punkty z najsłabszą drużyną ligi. Nie zawiodło tylko CSKA Moskwa.


„Koszmarny weekend” - tak pisze o ostatnich dniach swoich piłkarzy nieoficjalna klubowa strona internetowa. Po słabym meczu z Racingiem Santander (0:0), klęsce na Łużnikach w Moskwie (0:3), w niedzielę piłkarze z Galicji przegrali na El Riazor ze Sportingiem Gijón 0:3. Klub, który miał najgorszą defensywę w lidze (Sporting stracił 21 bramek w 7 meczach), zachował czyste konto na terytorium Deportivo. To pierwsza porażka Galicjan od pięciu miesięcy na swoim stadionie. Teraz Deportivo rozegra dwa mecze wyjazdowe - z Elche w Pucharze Króla i Betisem Sewilla w lidze.

Deportivo La Coruna - Sporting Gijón 0:3 (0:2)

Bramki: 0:1 Barral (22. min, z karnego), 0:2 Carmelo (26.), 0:3 Diego Castro (84.)

Deportivo: Aranzubia Ż - Manuel Pablo, Lopo Ż, Colotto Cz (43.), Filipe Luis - Sergio (72. Juan Rodr~guez), De Guzmán - Pablo Álvarez (37. Valerón), Lafita, Guardado - Riki (72. Mista)



Feyenoord cudem uratował remis w meczu z innym holenderskim przedstawicielem w Pucharze UEFA - SC Heerenveen. Piłkarze z Rotterdamu przegrywali już 0:2, a ostatniego gola zdobyli w momencie, gdy rozpoczął się doliczony czas. Po dośrodkowaniu z lewego skrzydła Kevin Hofland uderzył piłkę głową z 16 m - przelobował bramkarza. Tuż przed linią bramkową Michael Mols wygrał pojedynek powietrzny z dwójką obrońców Heerenveen i strzałem głową wyrównał. Do gry od początku meczu wrócili już napastnicy Roy Makaay i Diego Biseswar, wciąż pauzuje za to Jon Dahl Tomasson. Feyenoord pozostał na 15. miejscu w tabeli Eredivisie - ma zaledwie 5 pkt w siedmiu meczach. W końcówce zagrał młody polski napastnik Michał Janota.

Feyenoord Rotterdam - SC Heerenveen 2:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Paulo Henrique (35.), 0:2 Pranjic (48.), 1:2 Makaay (69.), 2:2 Mols (90.+1)

Feyenoord: Timmer - Greene (67. Tiendalli), Bahia Ż, Hofland, De Cler (77. Janota) - Wijnaldum, Bruins (59. Mols), Van Bronckhorst Ż, Fer Ż - Biseswar; Makaay



Piłkarze Nancy nie wygrali już szóstego meczu w lidze z rzędu - w tabeli nadal są na 16. miejscu (9 pkt w 10 meczach). Tym razem piłkarze z Lotaryngii tylko zremisowali z ostatnim w tabeli Sochaux, które mogło wygrać pierwszy mecz w tym sezonie! Remis dla Nancy uratował w 73. min Marc Antoine Fortuné, który wykorzystał dośrodkowanie z lewej strony i strzałem głową w długi róg pokonał bramkarza rywali. To jednocześnie pierwszy ligowy gol któregokolwiek z napastników Nancy w tym sezonie! A Fortuné na tę bramkę czekał 861 minut.

AS Nancy - FC Sochaux 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Dalmat (18. min), 1:1 Fortune (73.)

Nancy: Bracigliano - Calvé, André Luiz, Macaluso - Brison Ż, Gavanon, Berenguer, Hadji (87. Helder), Féret (66. Malonga), Zerka (77. N'Guemo) - Fortuné



Piłkarze CSKA Moskwa są w świetnej formie - wczoraj wygrali siódme spotkanie ligowe z rzędu, i to bardzo ważne, bo praktycznie decydujące o wicemistrzostwie Rosji - derbowe z Dynamem. Na cztery kolejki przed końcem CSKA ma 6 pkt przewagi nad trzecim Dynamem i traci 7 pkt do lidera - Rubina Kazań. CSKA ma jeszcze cień szansy na mistrzostwo, mimo dużej straty - z Rubinem zagra jeszcze w Moskwie. Tyle że Rubin musiałby zgubić punkty dodatkowo w dwóch z trzech pozostałych spotkań.

Dynamo Moskwa - CSKA Moskwa 1:3 (0:1)

Bramki: 0:1 Ignaszewicz (7.), 0:2 Vagner Love (58.), 0:3 Żirkow (70.), 1:3 Wilkshire (87.)

CSKA: Akinfiejew - Semberas, W. Bieriezucki, A. Bieriezucki, Grigoriew (66. Mamajew), Ignaszewicz, Krasić, Żirkow (83. Erkin Caner), Ałdonin, Dżagojew (72. Rahimić), Vagner Love