Jedna kwarta to za mało

Szóstej porażki w sezonie doznały koszykarki MUKS Poznań - tym razem przegrały w Rybniku z ROW 58:69.


- Cieszę się ze zwycięstwa, ale nie z gry. Dziewczyny zagrały nerwowo i miały tyle strat, ile zdarza się w koszykówce dzieci i młodzieży - narzekał trener ROW Mirosław Orczyk. Trzeba jednak pamiętać, że jego zespół grał z zespołem młodzieżowym, który wzmocniły dwie Amerykanki, Malijka i córka trenerki Iwony Jabłońskiej.

Rybniczanki dość szybko objęły wysokie prowadzenie (22:10 w pierwszej kwarcie), ale ambitne poznanianki straty odrobiły jeszcze przed przerwą (30:30 w 19. min). W ROW skutecznością w rzutach z dystansu imponowała zwłaszcza Elżbieta Międzik - córka byłych reprezentantów kraju z Wisły Kraków - Anny i Jacka. - Rzuty za trzy punkty to mój znak firmowy. Od dziecka uczył mnie ich tata, który także się w nich specjalizował. I mam to po nim - wyjaśniła wychowanka Korony Kraków. Po przerwie zespół ze Śląska był już zdecydowanie lepszy - w pewnym momencie prowadził nawet różnicą 21 pkt (59:38). Poznanianki rzuciły się do odrabiania strat, ale zbyt późno. W MUKS zawiodły koszykarki zagraniczne. - Jestem zawiedziona, bo ich dobra gra w czwartej kwarcie to trochę za mało. One powinny przez cały mecz wspomagać młody zespół - nie kryła trenerka MUKS Iwona Jabłońska.

ROW Rybnik - MUKS Poznań 69:58

Kwarty: 24:17, 11:13, 11:6, 23:22.

Utex-ROW: Międzik 18 (4x3), Perkins 17, Terry 10, Chomić 8, Atkinson 6 oraz Trafimowa 6, Radwan 3, Chomicka 1.

MUKS: Rushing 25, Sissoko 15, Semmler 8 (2x3), Beachem 6, Antczak 4 oraz Najtkowska 0, Idziorek 0, Mistygacz 0, Skowronek 0, Casimiro 0.