Koszykarki Uteksu Rybnik wygrały, ale miały za dużo strat

Koszykarki Uteksu ROW Rybnik wygrały piąty mecz w tym sezonie, ale nie zachwyciły. - Cieszę się ze zwycięstwa, ale nie z gry. Dziewczyny zagrały nerwowo i miały tyle strat, co w koszykówce dzieci i młodzieży - narzekał Mirosław Orczyk, trener Uteksu.
Rybniczanki sobotni mecz zaczęły bardzo dobrze. W pierwszej kwarcie prowadziły już 22:10 i wydawało się, że rozgromią przeciwniczki. Bardzo skutecznie w tym okresie grała reprezentacyjna rozgrywająca, pochodząca z koszykarskiej rodziny, Elżbieta Międzik (jej ojciec Jacek i matka Anna grali w Wiśle Kraków i reprezentacji Polski), która popisała się trzema rzutami za 3 punkty.

- Rzuty z dystansu to mój znak firmowy. Od dziecka uczył mnie ich tata, który także się w nich specjalizował. I mam to po nim - wyjaśniła z uśmiechem wychowanka Korony Kraków.

Międzik i jej koleżanki źle zagrały za to w drugiej kwarcie, którą przegrały 11:13 (w 19. min był nawet remis 30:30). Swoje grzechy odkupiły w trzeciej i czwartej kwarcie, kiedy to prowadziły już 21. punktami (59:38). W drugiej połowie dobrze zagrały czarnoskóre Amerykanki: Jia Perkins i LaTangela Atkinson i najwyższa na boisku - Kasha Terry (191 cm).

- Rybniczanki przewyższały nas nie tylko wzrostem, ale także siłą - stwierdziła Ramona Casimiro, młoda, drobna rozgrywająca poznańskiej drużyny. W ostatnich minutach poznanianki zniwelowały przewagę, bo w ich zespole skutecznie zagrały zagraniczne zawodniczki: Jennifer Rushing i Djenebou Sossoko, które łącznie zdobyły 40 punktów. Pomimo tego, z ich gry nie była zadowolona Iwona Jabłońska, jedyna trenerka w kobiecej ekstralidze.

- Jestem zawiedziona, bo ich dobra gra w czwartej kwarcie, to trochę za mało. One powinny przez cały mecz wspomagać młody zespół - nie kryła żalu energiczna trenerka MUKS-u, która w czasie meczu ciągle zrywała się z ławki, by zmobilizować swoje podopieczne.

Koszykarki z Rybnika były świadome, że nie zagrały dobrego meczu. - Z takim zespołem - przy całym szacunku - jak MUKS, powinnyśmy wygrać ławo i wysoko. Niestety, było za dużo strat i nerwów. Ale zwycięstwo cieszy - mówiła Międzik.

- Było przede wszystkim za dużo strat. Po tym meczu już wiemy, nad czym mamy pracować - dodała Magdalena Radwan, rozgrywająca Uteksu.

Utex ROW Rybnik - MUKS Poznań 69:58 (24:17, 11;13, 11;6, 23:22)

UTEX ROW: Międzik 18(4), Perkins 17, Terry 10, Chomić 8, Atkinson 6 oraz Trafimawa 6, Radwan 3, Chomicka 1.

MUKS: Rushing 25, Sossoko 15, Semmler 8(2), Beachem 6, Antczak 4 oraz Najtkowska 0, Idziorek 0, Mistygacz 0, Skowronek 0, Casimiro 0.