Dramatyczny mecz i wygrana koszykarek Uteksu ROW-u

Przez trzy kwarty rybnickie koszykarki były wyraźnie gorsze od zespołu z Torunia. W dramatycznej końcówce meczu role się jednak odwróciły.
Dla obu drużyn było to ważne spotkanie. Drużyna Uteksu ROW-u chciała przełamać się po serii czterech porażek. Początek meczu w Toruniu należał do rybniczanek, które w 4. min objęły prowadzenie 8:2. Jednak od tego momentu na parkiecie zaczęły dominować gospodynie.

Przed rozpoczęciem ostatniej kwarty torunianki wygrywały 54:47. W 80 sekund rybniczanki zdobyły jednak aż dziewięć punktów, a gospodynie ani jednego, i to nasz zespół prowadził 56:54. Torunianki zupełnie się pogubiły. W czwartej kwarcie popełniły aż siedem strat. Do kosza zaczęła tymczasem trafiać Jia Perkins i Utex ROW powiększył przewagę do sześciu punktów.

Na niespełna minutę przed końcem meczu po akcji Jacqueline Moore było tylko 65:62 dla Uteksu. W odpowiedzi nie trafiła Natalia Trafimowa i piłka była w posiadaniu gospodyń. Sheena Moore zdobyła dwa punkty i jeszcze była faulowana. Jednak Amerykanka spudłowała rzut wolny i zamiast remisu było 65:64 dla rybniczanek. Faulowana Elżbieta Międzik powiększyła tę przewagę do trzech "oczek". Na pięć sekund przed końcem meczu torunianki mogły jeszcze odrobić stratę, ale Moore poślizgnęła się i straciła piłkę.

- Gratuluję swoim zawodniczkom, bo to one wygrały ten mecz swoją walką, determinacją i ciężką pracą. Liczyłem bardzo mocno na to spotkanie. W tamtym sezonie zaczęliśmy w Toruniu naszą dobrą passę i mam nadzieję, że w tym sezonie będzie tak samo - cieszył się Mirosław Orczyk, trener Uteksu.

Energa Toruń - Utex ROW Rybnik 64:67 (20:13, 18:18, 16:16, 10:20)

Energa: S. Moore 15 (1), Krawiec 14, J. Moore 13, Gulak 10, Tłumak 2 oraz Gala 5, Jasnowska 3 (1), Waligórska 2, Żyłczyńska 0, Chełczyńska 0

Utex ROW: Terry 16, Perkins 14 (1), Międzik 10 (2), Chomać 9, Atkinson 8 oraz Trafimowa10, Radwan 0, Chomicka 0, Stanek 0