Siatkarki z Dąbrowy Górniczej wygrały do zera, ale nie zachwyciły

Siatkarki MKS-u Dąbrowa Górnicza wygrały do zera z Gedanią Żukowo, ale nie zachwyciły. - Widać jeszcze brak zgrania. Stać nas na więcej. Jak się dobrze poznamy i poprawimy przyjęcie, będzie zdecydowanie lepiej - deklarowała po meczu Magdalena Śliwa, kapitan i rozgrywająca MKS-u.
Przed meczem na doświadczoną Śliwę, podporę Złotek, siatkarki z Żukowa patrzyły z podziwem i lękiem. Trudno się im dziwić. Gedania (w poprzednim sezonie Energa Gedania Gdańsk) to najmłodszy zespół kobiecej PlusLigi. Średnia wieku to zaledwie 19,3 lata. Najstarszą zawodniczką jest 25-letnia przyjmująca Elżbieta Skowrońska. Jednak na boisku nie było widać różnicy wieku i doświadczenia. W pierwszym secie MKS przegrywał 8:9. Dopiero wejście na zagrywkę Śliwy i zdobycie przez dąbrowianki kolejno ośmiu punktów złamało zespół Gedanii, który przegrał seta do 15.

W drugim secie gra była bardzo wyrównana. Zespół z Żukowa miał nawet piłkę setową. O zwycięstwie MKS-u zadecydowało jednak większe doświadczenie. Decydujący 27. punkt po ataku z drugiej linii zdobyła Joanna Stanucha-Szczurek, która przyszła z BKS-u Bielsko-Biała. Jej dobra gra oraz Eweliny Sieczki i Magdaleny Sadowskiej, która w poprzednim sezonie grała w Bundeslidze, poparte dobrym rozgrywaniem Śliwy, zapewniły punkty w końcówce trzeciego seta i zwycięstwo w całym meczu.

Grzegorz Wróbel, szkoleniowiec Gedanii, narzekał, że jego zespół popełnił za dużo błędów własnych. - Popełniliśmy ich aż 25, a więc przegraliśmy jednego seta na własne życzenie. To efekt młodości mojego zespołu. Ale cieszę się, że podjęliśmy walkę i się nie poddajemy - podkreślał trener Gedanii. Waldemar Kawka, trener MKS-u, był zadowolony tylko ze zwycięstwa. - Zawodniczki były spięte i zagrały zbyt nerwowo. Potrzeba czasu, żeby się zgrały i zaczęły grać to, na co je stać. Gedania pokazała, że w lidze trzeba walczyć, bo nikt przed nami się nie położy - stwierdził Kawka.

Mimo nie najlepszej gry kibice MKS-u śpiewali "Chcemy mistrzostwa, dziewczyny, chcemy mistrzostwa". Mają powody do optymizmu, bo MKS ze Śliwą, jako liderką, to już zupełnie inny, bardziej doświadczony zespół niż w poprzednim sezonie. - Nie mamy konkretnego celu, chcemy dobrze grać i namieszać w lidze - przyznała Staniucha-Szczurek. Zupełnie inny cel mają siatkarki Gedanii. - Chcemy się utrzymać, dlatego gramy bez obciążenia. Dziś zagrałyśmy bardzo dobrze i myślę, że już niedługo zaczniemy wygrywać - mówiła Skowrońska.

MKS Dąbrowa Górnicza - Gedania Żukowo 3:0 (25:15, 27:25, 25:22)

MKS: Śliwa, Wysocka, Sadowska, Szczurek, Sieczka, Lis. Tkaczewska (l) oraz Liniarska.

Gedania: Pasznik, Tokarska, Wellna, Nuszel, Skowrońska, Szymańska, Durajczyk (l) oraz Kaliszuk, Szpak.