Nowy trener i siatkarskie gwiazdy zapewnią BKS-owi sukces?

Liga, Puchar Polski i europejskie rozgrywki. BKS Aluprof zapowiada walkę na wszystkich frontach i dlatego przed sezonem dokonał znaczących transferów.
W Bielsku-Białej coraz trudniej o cierpliwość. Słynny siatkarski ośrodek na ósmy w historii tytuł mistrza Polski czeka już 1636 dni. Po raz ostatni złoto zdobyła w 2004 roku ekipa, której trenerem był Zbigniew Krzyżanowski, a czołową zawodniczką nieżyjąca już Agata Mróz.

Liderka tamtej drużyny Ljubow Jagodina przez Zurych i Moskwę dotarła aż do klubu w Sankt Petersburgu. Katarzyna Biel wyszła za mąż, ma dwuletniego synka, pod nazwiskiem Gajgał zagrała na pekińskiej olimpiadzie. Klub opuściły Mariola Barszcz, Monika Smak oraz Anna Podolec. A mistrzostwa jak nie było, tak nie ma.

Ostatni sezon trzeba było znowu spisać na straty. Trener Wiktor Krebok opuścił klub jeszcze w trakcie nieudanego play-offu, potem w BKS-ie doszło niemal do trzęsienia ziemi, które wymiotło połowę składu. W atmosferze skandalu klub opuściły Milena Sadurek i Paulina Maj, niezadowolone z proponowanych im warunków finansowych na kolejny sezon. Obie odeszły do Farmutilu Piła, ale przez kilka miesięcy ich karty zawodnicze pozostawały w Bielsku. BKS domaga się pieniędzy za siatkarki. Wczoraj oba kluby wreszcie się porozumiały.

Co w zamian? Postawiono na zaciąg z Wielkopolski. Klub wzmocnił znany słowacki trener Igor Prielożny wraz z Anną Barańską, Eleonorą Dziękiewicz, Heleną Horką i Agatą Sawicką. Bielscy fani denerwowali się, że zamiast spokojnie budować własny zespół, działacze tworzą Winiary Bis. - Nie ma Winiar, ale jest głodny sukcesu BKS. Prielożny dobrze scalił zespół. Marzymy o grze w finale PlusLigi i Pucharu Polski. Ten skład powinien nam to zagwarantować - twierdzi prezes klubu Czesław Świstak.

Bielszczanki bardzo dobrze spisywały się w przedsezonowych turniejach. Zwłaszcza na finiszu przygotowań były nie do pokonania. W dwóch ostatnich zawodach straciły w sumie zaledwie trzy sety. - Okres przygotowawczy skończyliśmy bez kontuzji, i to jest dla mnie najważniejsze, bo obciążenia w tym czasie są największe. W ostatnim sparingu z Rosjankami z Kaliningradu zawodniczki zagrały bardzo dobrze we wszystkich elementach - cieszy się Prielożny, który jest jednym z kandydatów do objęcia posady szkoleniowca żeńskiej reprezentacji.

Głównymi rywalami BKS-u w walce o tytuł będą zespoły z Piły i Muszyny. - Jesteśmy głodne sukcesu. Myślimy tylko o najwyższych celach - zapewnia Gajgał.

BKS chciałby wreszcie błysnąć w Europie. Klubowi ze stolicy Podbeskidzia nigdy jeszcze nie udało się osiągnąć w Final Four żadnego europejskiego pucharu. - Tę drużynę stać na to. Nawet jeśli nasz zespół trafi na rywalki z Włoch, nie będzie bez szans - podkreśla prezes Świstak.

Ekstraklasa rozpoczyna rozgrywki w weekend, ale BKS zainauguruje je poniedziałkowym meczem z Centrostalem Bydgoszcz (18.30).