Sport.pl

Hiszpania oburzona na UEFA: To nie był rasizm!

300 km od Madrytu będą musieli zagrać dwa mecze w Lidze Mistrzów piłkarze Atletico - to kara UEFA za rasistowskie zachowanie hiszpańskich kibiców w meczu z Olympique Marsylia.
Były angielski hydraulik kupuje klub z Majorki

Atletico wygrało 2:1, ale jego fani obrażali ciemnoskórych graczy rywala, m.in naśladując odgłosy małp. Na dodatek w 36. min trener Javier Aguirre zwymyślał piłkarza gości Valbuenę. Francuzi skarżyli się też na brutalne zachowanie hiszpańskiej policji wobec ich kibiców. Kary UEFA są surowe. W najbliższych dwóch meczach Ligi Mistrzów "u siebie" Atletico zagra o 300 km od swego stadionu, a Aguirre w dwóch spotkaniach nie ma prawa prowadzić drużyny z ławki rezerwowych.

Oburzenie w Madrycie jest wielkie. - Gdyby wygrali, to by pewnie skargi nie wnosili - powiedział prezes Atletico Enrique Cerezo. Popiera go prasa hiszpańska, a nawet rząd. Premier José Luis Zapatero dostał list na temat zajść od szefa UEFA Michela Platiniego. Ma zamiar odpowiedzieć, że popiera zachowanie policji, a Atletico poprze przy udowodnieniu niewinności.

Prasa w Hiszpanii cytuje Vitorino Hiltona, Brazylijczyka grającego w Olympique Marsylia. Powiedział on w radiu "Marca", że nie słyszał żadnych rasistowskich okrzyków. - Fani Atletico nikogo nie obrażali - dodał. Hiszpanie tłumaczą, że kibice z Vicente Calderona mają okrzyk: "Kun, Kun, Kun", którym mobilizują swoją gwiazdę Sergia Aguero (nazywanego "Kunem"). I być może właśnie te okrzyki Francuzi potraktowali jako rasistowskie.

Media hiszpańskie pokazują też filmy z meczu, na których kibice z Marsylii atakują policję. Ta tłumaczy, że interweniowała na prośbę Atletico i przedstawicieli UEFA, którzy byli na meczu.

Hiszpanów poparł Liverpool, który jest oburzony, że środowe spotkanie w Lidze Mistrzów mogłoby się nie odbyć na Vicente Calderon. Prezes Atletico zapewnia jednak, że z Liverpoolem jego klub zagra w Madrycie. Jeśli apelacja zostanie odrzucona, poprosi przynajmniej o to, by sankcje biegły od następnego spotkania. Ale wtedy drugi mecz poza Madrytem Atletico musiałoby grać w 1/8 finału.

Słowackie media prowokują: Kubica pochodzi ze Słowacji!