Skandal na Stade de France. Hymn Francji wygwizdany

- Powinno się przerywać międzypaństwowe mecze jeśli hymn jednej z drużyn zostanie przez kibiców wygwizdany - powiedział premier Francji Francois Fillon w wywiadzie dla RTL Radio. - Nie będziemy więcej grać na Stade de France z drużynami z Maghrebu - zasugerował dziś francuski wiceminister sportu Bernard Laporte.
Ferdinand: Nasza reprezentacja przypominała cyrk »

Do przykrego wydarzenia doszło w czasie wtorkowego meczu towarzyskiego pomiędzy Francją a Tunezją na Stade de France pod Paryżem. Publiczność wygwizdała... hymn francuski. We Francji mieszka znaczna ilość imigrantów z Afryki północnej, w tym z Tunezji i to kibice drużyny przyjezdnej stanowili dużą część widzów na stadionie.

- To obelga dla Francji. To znieważenie piłkarzy francuskiej reprezentacji. Takie rzeczy nie powinny być tolerowane. Jeśli mają miejsce to mecz powinien zostać przerwany. - uważa francuski premier.

Zareagował również Pałac Prezydencki. Nikolas Sarkozy wezwał na konsultacje szefa francuskiej federacji Jean-Pierre Escalettes'a z powodu "skandalicznych wydarzeń jakie miały miejsce na Stade de France".

To nie pierwsze incydenty tego rodzaju. W poprzednich latach podobne zdarzenia miały miejsce w czasie meczów z Algierią i Marokiem. Tym razem sytuacja się powtórzyła, a szczególnie mocno wygwizdany został Hatem Ben-Arfa, piłkarz reprezentacji Francji urodzony w Tunezji.

Francja wygrała 3:1 (1:1) po dwóch golach Henry'ego i jednym Benzemy.

Błaszczykowski w Liverpoolu? Daleko czy blisko? »