Polpharma Starogard Gdański wciąż nie do zatrzymania

W sobotnich derbach Pomorza Polpharma Starogard Gdański pokonała przed własną publicznością Bank BPS Basket Kwidzyn 81:75. "Kociewskie Diabły" są jedną z dwóch niepokonanych drużyn PLK
Szybkie i nieraz szalone akcje Michaela Hicksa oraz spokojne, rozważne zagrania Mujo Tuljkovicia. Tak ustawiony atak Polpharmy jest jak na razie nie do powstrzymania dla rywali. Nie udało się to także Adamowi Prabuckiemu i jego Basketowi. Przyjezdni dobrze rozpoczęli spotkanie, po dwóch minutach prowadząc 5:3. Było to jednak jedyne prowadzenie kwidzynian w meczu. Kolejne 5 min Polpharma wygrała 18:4 i od tego momentu zaczęła kontrolować bezpieczną przewagę.

- W sytuacji kiedy wygrywasz mecz za meczem, każde następne spotkanie jest coraz trudniejsze. Dzisiaj też tak było, aczkolwiek cały czas posiadaliśmy bezpieczną przewagę. Kiedy tylko Basket próbował się do nas zbliżyć, odpowiadaliśmy celnymi rzutami i mogliśmy kontrolować wynik - podsumował trener gospodarzy Mariusz Karol.

Dla niego oraz Hicksa, Tuljkovicia, Wojciecha Żurawskiego, Courtney'a Eldridge'a i Erica Barkleya sobotni mecz był starciem z drużyną, w której występowali w zeszłym sezonie. Z drugiej strony, w takiej samej sytuacji byli Prabucki i Brian Lubeck. - Nie dziwią mnie zwycięstwa Polpharmy, bo jest to przecież drużyna, która niemal w tym samym składzie gra drugi sezon z rzędu. Kiedy inni zdążą się pozbierać po rozpoczęciu sezonu, to Mariusz pozbiera już punkty - powiedział trener Basketu.

W trzeciej kwarcie sygnał do natarcia dla przyjezdnych dał niespodziewanie center David Dixon. Rozgrywający drugi mecz w barwach Basketu Amerykanin w pierwszej połowie sprawiał wrażenie, jakby miał straszne kłopoty z samym poruszaniem się po boisku. Ale to dzięki jego 10 pkt w trzeciej części gry na nieco ponad dwie minuty do końca kwarty Basket przegrywał tylko 51:56. Wtedy minutowy popis dał Barkley, rzucając w tak krótkim odstępie czasu trzy razy za trzy punkty oraz zaliczając przechwyt i asystę. - Dziękuję prezesowi i trenerowi, że zaufali moim umiejętnościom i dali szansę na grę. Myślę, że odwdzięczę się dobrą postawą. Dzisiaj dobrze wiedzieliśmy, co zagra Basket i dlatego wygraliśmy - powiedział Barkley.

Polpharma wygrała piąty mecz z rzędu. W tabeli ma jednak tylko cztery zwycięstwa, gdyż usunięto jej wynik wygranego meczu ze Śląskiem Wrocław, który wycofał się z rozgrywek.

Polpharma Starogard Gdański81
Bank BPS Basket Kwidzyn75
Kwarty: 23:17, 20:18, 24:20, 14:20.

Polpharma: Tuljković 15 (2), Hicks 13 (3), Eldridge 9, Sulowski 6 (2), Żurawski 6 oraz Barkley 11 (3), Kowalczuk 10 (2), Coleman 9, Glavas 2, Jarecki 0.

Basket: Dixon 17, Garner 14 (2), Kuebler 13 (2), Lubeck 12, Dąbrowski 3 oraz Tica 9 (1), Mielnik 5 (1), Puncewicz 2, Davis 0, Malczyk 0.