Tomasz Gollob pojedzie w wyścigu za 200 tys dol.

Tomasz Gollob walczy o brązowy medal indywidualnych mistrzostw świata w ostatniej tegorocznej Grand Prix w niemieckim Gelsenkirchen. Gwoździem programu na Veltins Arena będzie ostatni, finałowy wyścig, w którym do wygrania jest 200 tys. dolarów, czyli pół miliona złotych.
To największe pieniądze, jakie kiedykolwiek były do wygrania w tej dyscyplinie sportu. Powalczy o nie dwóch biało-czerwonych - Gollob i Rune Holta - oraz Jason Crump (Australia), a także zwycięzca sobotnich zawodów. Wyścig żużlowy trwa około 60 sekund. Jedna sekunda w Gelsenkirchen warta będzie prawie 3,5 tys. dol. Nieoficjalnie wiadomo, że jego uczestnicy podzielą się pieniędzmi jeszcze przed rozpoczęciem ostatniej gonitwy.

200 tys. dolarów (za wygraną w innych GP płaci się 11 tys. dol.) to dramatyczna próba zatrzymania spadającego zainteresowania kibiców, którzy mają już dość oglądania od lat tych samych wygrywających. - Trzeba nam zmian, świeżych pomysłów. Stopniowe odmładzanie uczestników, wyścigi jak ten w Gelsenkirchen czy organizowanie zawodów w tak egzotycznych dla naszej dyscypliny miejscach jak Australia lub Rosja to kroki w tym kierunku - przyznaje dyrektor cyklu Ole Olsen.

W Gelsenkirchen rozstrzygną się losy MŚ. Niemal stuprocentowym kandydatem do obronienia tytułu jest Nicki Pedersen, a Jason Crump może się już cieszyć z drugiego miejsca. O trzecie walczą Greg Hancock (USA), Gollob oraz Hans Andersen (Dania).

Polak wciąż powtarza, że interesuje go tylko medal. Po ostatnim turnieju we włoskim Lonigo nieco się od niego oddalił. Zamiast pilnować korzystnej dla siebie drugiej lokaty w półfinale, bezmyślnie zaatakował prowadzącego Crumpa. Australijczyk upadł, arbiter wykluczył Golloba. Ten mógł przez to zapomnieć o finale i zwiększeniu przewagi nad Hancockiem. Gollob wietrzy spisek. - Widocznie komuś było to nie na rękę.

Turniej w Niemczech nie ma już znaczenia dla Krzysztofa Kasprzaka, który zajmuje dopiero 14. miejsce w klasyfikacji generalnej. O miejsce w czołowej ósemce walczy za to Holta. - Lubię obiekt, jestem dobrej myśli. Moim celem jest miejsce w finale - deklaruje.

Czołówka GP przed turniejem w Gelsenkirchen:

1. N. Pedersen (Dania) - 161 pkt, 2. Crump (Australia) - 145, 3. Hancock (USA) - 129, 4. Gollob (Polska) - 127, 5. Andersen (Dania) - 123, 6. Adams (Australia) - 110, (...), 8. Holta (Polska) - 73, (...), 14. Kasprzak (Polska) - 52