Rusza polska Liga Mistrzów

Już jutro meczem AZS UWM Olsztyn - Jadar Radom rozpocznie się nowy sezon siatkarskiej ekstraklasy. Zdecydowanym faworytem PlusLigi, w której aż roi się od gwiazd, jest Skra Bełchatów. Ale nuda nam nie grozi, bo latem zbroił się nie tylko mistrz kraju
>> Więcej sportu na Sport.pl

Do świetnego zespołu Daniela Castellaniego sprowadzono kolejnych znakomitych graczy. Dawid Murek ma podnieść poziom przyjęcia. Na pozycji libero będzie grał Piotr Gacek. Na rozegraniu już w meczach towarzyskich błyszczał mistrz Europy z Hiszpanii Miguel Angel Falasca, a walka o miejsce na środku stała się właściwie taka samo zażarta jak w reprezentacji Polski, bo do świetnych Daniela Plińskiego i Janne Heikkinena, a także co najmniej solidnego Radosława Wnuka dołączył znakomity Marcin Możdżonek. Ale to nie koniec. Działacze trzeciej drużyny Ligi Mistrzów kupili także młode wschodzące gwiazdy - Jakuba Jarosza, który ma być zmiennikiem Mariusza Wlazłego, i Bartosza Kurka, który jeszcze bardziej zaostrzy rywalizację na przyjęciu. Jakby tego było mało, prezes Skry Konrad Piechocki zatrudnił jeszcze Brazylijczyka Giovanniego Foppę, który dotąd odpowiadał za przygotowanie fizyczne Dynama Kazań, zwycięzcy ostatniej edycji Ligi Mistrzów.

Olimpijczycy Ljubomira Travicy

Skra nie ma słabych punktów. Okres jej niepodzielnego panowania raczej prędko się nie skończy - o tym są przekonani eksperci. Ale nie rywale mistrza. - Skra jest w naszym zasięgu. W Rzeszowie zbudowaliśmy naprawdę niezły zespół - twierdzi Marcin Wika. Resovia rzeczywiście powinna być mocna. Wikę, a także Krzysztofa Gierczyńskiego i Pawła Woickiego działacze wykupili z Częstochowy. Stawkę grających w Resovii olimpijczyków uzupełnia Krzysztof Ignaczak, a w kadrze drużyny, którą poprowadzi legendarny serbski trener Ljubomir Travica, znajdują się jeszcze jego dwaj rodacy Ivan Ilić i Aleksander Mitrović, dobrze znany polskim kibicom Paweł Papke, 22-letni atakujący reprezentacji Finlandii, Mikko Oivanen i doświadczony Kubańczyk Ihosvany Hernandez.

Tak doborowego siatkarskiego towarzystwa jak Bełchatów i Rzeszów inne miasta nie mają. Ale drużynami dobrymi, jeśli nie bardzo dobrymi, kilka z nich może się pochwalić. Według nas walkę o brązowy medal powinny stoczyć między sobą ekipy z Jastrzębia i Częstochowy. Jedni i drudzy po sezonie zanotowali pewne straty, ale... W Jastrzębiu Dawid Murek był niekwestionowanym liderem. Odszedł do Skry, ale Roberto Santilli dostał ludzi, którzy powinni wypełnić powstałą lukę. To grający ostatnio w lidze włoskiej reprezentant Francji Guillaume Samica oraz gwiazdor reprezentacji Australii Benjamin Hardy, który przez wiele lat występował w Serie A, a ostatnio w silnym belgijskim Knack Randstad Roeselare. Do Jastrzębskiego dołączył też rozgrywający reprezentacji Holandii Nico Freriks, a w kadrze pozostali Robert Prygiel i libero naszej kadry B Paweł Rusek.

Piękne dzieci Panasa

W Częstochowie, którą opuścili Gacek, Woicki, Wika, Gierczyński i Szczerbaniuk (przeniósł się do Kędzierzyna), zapewne znów wypromują się młodzi-zdolni. Już w przedsezonowych sparingach widać było, że trener Radosław Panas ponownie świetnie poukładał zespół, w którym pierwsze skrzypce gra Piotr Nowakowski. Środkowego dzielnie wspierają sprowadzony z tureckiej Ankary Zbigniew Bartman, atakujący Bartosz Janeczek (wszyscy trzej mają po 21 lat) oraz 18-letni chłopcy - rozgrywający Fabian Drzyzga i libero Paweł Zatorski. Namieszać w lidze chciałby też beniaminek z Sopotu. O Treflu jest głośno, bo w jego barwach grać zgodzili się Łukasz Kadziewicz, Serb Bojan Janić, Jakub Bednaruk i Brazylijczyk Bruno Zanuto. Wszyscy oni nad polskie morze przybyli prosto z włoskiej Serie A. Niestety, poważnej kontuzji doznał Zanuto, który do gry wróci najpewniej dopiero na fazę play-off.

Niemal wszędzie ze startem ligi kibice wiążą spore nadzieje. Inaczej jest w Olsztynie. Z finansowania drużyny wycofała się firma Mlekpol. Brak sponsora to efekt słabych wyników zespołu w poprzednich sezonach. Kadrowo AZS nie wygląda źle - wystarczy wymienić Pawła Zagumnego, Wojciecha Grzyba i Grzegorza Szymańskiego - ale atmosfery w klubie nie ma, a zawodnicy bardziej niż o grze myślą o transferach.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl