Czy Flota zatopiła trenera Baniaka?

Dalsza praca trenera Bogusława Baniaka w Warcie Poznań stanęła pod znakiem zapytania. "Zieloni" przegrali trzeci mecz z rzędu w I lidze - tym razem aż 0:4 w Świnoujściu z Flotą i zadomowili się w strefie spadkowej.


- Nasza Warteczka jest w głębokim kryzysie. Jestem tym bardzo zmęczony - mówił po meczu Baniak. - Powiem przewrotnie: jadę do Szczecina i będę czekał na telefon z klubu - dodał.

Na pewno doczeka się telefonu. Dziś ze szkoleniowcem chce się spotkać prezes sekcji piłki nożnej w Warcie Janusz Urbaniak. - W czwartek poinformujemy, co dalej z trenerem - mówi rzecznik prasowy Krzysztof Piech.

Wczoraj w Świnoujściu gospodarze nie poznawali Baniaka - zazwyczaj porywczy i wybuchowy trener, oglądał mecz bez większych emocji. W sumie to nie miał się czym emocjonować, bo piłkarze Warty raz za razem kapitulowali pod naporem rozpędzonej Floty. Już w 35. min prowadziła ona 3:0 i było właściwie po meczu. Pierwszego gola zdobył po 10 minutach gry Piotr Dziuba, który wykorzystał błąd Krzysztofa Strugarka i pokonał Łukasza Radlińskiego w sytuacji sam na sam. Po kolejnych 10 min Dziuba znów trafił do siatki. Tym razem z rzutu wolnego z lewej strony pola karnego uderzył technicznie, ale mocno w okienko bramki Warty. Spiker zapowiedział, że trzeci gol padnie w 30. min, ale... pomylił się o pięć. I znów o sukcesie zdecydował stały fragment meczu. Z rzutu rożnego zacentrował Skwara, a Perez na siódmym metrze wyskoczył najwyżej i trafił po raz trzeci w tym sezonie.

W odwecie "Zieloni" mogli zdobyć gola, gdy sam w polu karnym znalazł się Marcin Klatt, jednak śmiały wybieg Sergiusza Prusaka załatwił sprawę. - Chłopaki, idźcie na plażę - zaczęli wołać do poznaniaków kibice. Flota nieco się cofnęła, co pomogło gościom przejąć inicjatywę. Jeszcze przed przerwą groźnie strzelał Sergio Batata.

Druga połowa wyglądała dokładnie tak jak początek meczu. Widząc nieporadność gości, miejscowi ostro zaatakowali i wystarczyło im osiem minut do zdobycia kolejnej bramki. Tym razem trafił Jacek Magdziński, a minutę później jego centra minęła Radlińskiego, a z linii bramkowej wybił ją Mariusz Ragaman.

Flota Świnoujście - Warta Poznań 4:0 (3:0)

Bramki: 1:0 i 2:0 Dziuba (10. min i 20.), 3:0 Perez, 4:0 Magdziński (53.)

Flota: Prusak - Krajowski, Perez, Hrymowicz, Fechner, Chrzanowski, Skwara, Sojka, Protasewicz Ż (86. Pietruszka), Dziuba (67. Polak, 76. Lindner), Magdziński.

Warta: Radliński - Cudny Ż, Marcinkiewicz, Strugarek, Ragaman, Batata (71. Burkhardt), Ngamayama, Wojciechowski (46. Iwanicki Ż), Magdziarz (46. Bekas), Sikora, Klatt.

Sędziował Wojciech Krztoń z Olsztyna

Widzów 3 tys.