Biegacze uczcili pamięć Jerzego Kukuczki

Aż 540 biegaczy wzięło udział w niedzielnym I Międzynarodowym Biegu im. Jerzego Kukuczki w Katowicach Muchowcu. Pierwszym zwycięzcą maratonu, który był biegiem głównym imprezy, został 43-letni górnik z kopalni Wujek Grzegorz Wójcik.
Starterem wczorajszego biegu była Celina Kukuczka, żona słynnego himalaisty, który przed niespełna 19 laty, 24 października 1989 roku, zginął w Himalajach. - Tam, z góry, Jurek będzie was podziwiał i dopingował - zachęcała przed startem pani Celina. Z numerem 1. wystartował Zbigniew Waśkiewicz, rektor katowickiej Akademii Wychowania Fizycznego, która była głównym organizatorem biegu.

Waśkiewicz kontynuuje biegowe tradycje rektorów uczelni. W zawodach wystartowali też bowiem były prorektor AWF-u, 77-letni Jan Ślężyński, który biegł razem z wnuczką, oraz 76-letni Stanisław Socha, który startował wspólnie z żoną. - Gdy skończyłem 50 lat, zaliczyłem pierwszy maraton, a na 75. urodziny wspiąłem się na Mont Blanc. W przyszłym roku ponownie chcę wejść na ten szczyt, ale już z żoną. Łącznie będziemy mieli 140 lat i zostaniemy najstarszym małżeństwem, któremu udało się zdobyć tę górę - zapowiada prof. Socha, rektor katowickiej AWF w latach 1984-90.

Maraton w czasie 3.00,53 godz. wygrał bytomianin Grzegorz Wójcik, dla którego był to siódmy bieg na tym dystansie, ale pierwszy zwycięski. - Mój rekord życiowy jest zdecydowanie lepszy. Ostatnio jednak chorowałem, stąd słabszy czas - mówił Wójcik, który w ekipie śląskich górników biegł już m.in. do Brukseli i Fatimy.

W klasyfikacji zespołowej drużyn, które łącznie przebiegły 115 km (to suma zdobytych przez Kukuczkę ośmiotysięczników), najlepsi okazali się studenci AWFiS-u Gdańsk, którzy wyprzedzili Chomik Team i AZS AWF Kraków. Każdy uczestnik biegu dostał pamiątkowy medal i porcję bigosu.

"Gazeta" była patronem medialnym imprezy.