Tuluza nie płacze za Smolarkiem

FC Toulouse, klub z miasta, które ma jedną z najlepszych drużyn w rugby, jest niespodziewanym wiceliderem piłkarskiej Ligue 1.
W sobotę Tuluza pokonała Auxerre 1:0. Ireneusz Jeleń był na boisku niecałą godzinę. Po fatalnej grze - nota w "L'Equipe" zaledwie 3 - został zmieniony przez Daniela Niculae. Rezerwowy Dariusz Dudka w ogóle nie wszedł na boisko. Auxerre to jedyny klub we Francji z Polakami w pierwszoligowym składzie, ale niewiele brakowało, by Polak grał też Tuluzie.

Latem 38-letni prezes Oliver Sadran chciał za wszelką cenę pozyskać Euzebiusza Smolarka. Dawał za Polaka Racingowi Santader cztery miliony euro. Na tę propozycję przystali Hiszpanie, zgody na transfer nie wyraził jednak sam Smolarek. Tuluza kupiła więc za trzy miliony Duńczyka Sörena Larsena z Schalke Gelsenkirchen.

Dziś w Tuluzie nikt nie pluje sobie w brodę z tego powodu. Z jednym z niższych budżetów w Ligue 1 (35 milionów euro), trenerem debiutantem Alainem Casanovą, młodym prezesem i zespołem "Tefce" jest w tabeli tuż za siedmiokrotnym mistrzem Olympique Lyon. Tuluza wygrała pięć ostatnich spotkań. Gwiazdą drużyny jest napastnik André-Pierre Gignac, który w ośmiu meczach strzelił pięć goli. Casanovie nie jest więc potrzebny ani Smolarek, ani Larsen, który gra bardzo rzadko.

Tuluza zmniejszyła dystans do Lyonu do dwóch punktów. Mistrzowie Francji przegrali w Rennes pierwszy mecz w sezonie. Niespodzianką są rozmiary porażki - 0:3. Wszystkie gole dla drużyny z Bretanii strzelił Mickael Pagis. Były to pierwsze bramki 35-letniego napastnika w tym sezonie, który w zeszłym sezonie strzelił ich 12

Niedzielne wyniki:

Rennes - Lyon 3:0

Saint-Etienne - Monaco 2:0

Nancy - Paris S.G.1:1