BASCO zostaje w Brzegu Dolnym i straci sponsora?

Koszykówka. Klub Waldemara Siemińskiego po raz kolejny przeszedł do historii - po raz pierwszy w dziejach Śląska koszykarski zespół nie zagra żadnego meczu we Wrocławiu. 17-krotny mistrz Polski jako gospodarz będzie występował w Brzegu Dolnym, ale może stracić sponsora - firmę Piast.
W ostatniej kolejce koszykarze zagrali w Brzegu Dolnym. Przy 300-osobowej widowni przegrali z Polpharmą Starogard Gdański różnicą 22 punktów. W piątek okazało się, że BASCO Śląsk już w Brzegu Dolnym pozostanie. Stosowną umowę podpisali wczoraj przedstawiciele klubu i zarząd kompleksu hotelowo-sportowego Rokita. - Nie mamy wyjścia, musimy gdzieś grać - powtarza jak mantrę rzeczniczka klubu Agnieszka Bartoszewicz.

W hali Orbita BASCO Śląsk występować nie może, bo zalega tam z zapłaceniem 350 tys. zł za wynajem obiektu. W Brzegu Dolnym ma czystą kartę i zapłaci znacznie mniej, ale za to może stracić sponsora, czyli firmę Piast, która niedawno podpisała umowę z klubem. Podczas rozmów ze sponsorem prezes BASCO Śląska Mariusz Bałuszyński nie wspomniał, że klub ma długi wobec Orbity. Stwierdził tylko, że drużyna nie zagra we Wrocławiu tylko wtedy, kiedy hala będzie zarezerwowana.

Tymczasem okazuje się, że drużyna koszykarzy będzie na stałe występować w Brzegu Dolnym. Czyli Piast będzie się reklamował w 12-tysięcznym miasteczku zamiast w 700-tysięcznym Wrocławiu.

- Poprosiliśmy zarząd klubu o jak najszybsze spotkanie w tej sprawie - mówi rzeczniczka Piasta Jagoda Jastrzębska. O tym, czy zmiana miejsca rozgrywek może sprawić, że Piast zrezygnuje ze współpracy z klubem, nie chciała powiedzieć.

W klubie twierdzą, że zmiana miejsca rozgrywek nie ma wpływu na wynikające z umowy zobowiązania wobec Piasta. Bartoszewicz zaznacza jednak, że klub nadal czeka na zaległe pieniądze z miasta. Czeka, mimo że rzecznik prezydenta Marcin Garcarz zapewniał, że Wrocław z pieniędzmi dla klubu nie zalega, co więcej - przekazał na jego konto od lutego do maja tego roku 515 tys. zł. Te środki miały pójść m.in. na opłacenie hali. - Dopóki klub nie ureguluje zaległości i nie wróci do Wrocławia, nie dostanie z budżetu ani złotówki - podkreśla Garcarz.

Wiemy, że przedstawiciele hali Orbita noszą się z zamiarem odzyskania długu na drodze sądowej. Jeśli tak się stanie, konta klubu może zablokować komornik.

Bartoszewicz podkreśla, że BASCO Śląsk myśli o powrocie do Wrocławia i to mimo podpisania wczoraj umowy. Trudno jednak sobie wyobrazić, żeby koszykarze w jednym miejscu Wrocławia zalegali z zapłatą 350 tys. zł, a w drugim grali. W Brzegu Dolnym zaległości nikomu nie przeszkadzają. Tam obecność koszykarzy jest na rękę władzom miasta.

- Widzę z tego wiele korzyści. Wiem, że sytuacja klubu jest trudna, dlatego wynajmujemy im halę na korzystnych warunkach. Nie znam kulisów problemów Śląska we Wrocławiu, ale jeśli jest problem, to raczej między właścicielem a władzami. Mnie interesuje bardziej legendarny klub, któremu chcemy pomóc - zapewnia burmistrz Brzegu Dolnego Stanisław Jastrzębski.

W Brzegu Dolnym za mecz z treningiem koszykarze zapłacą 600 zł.