Spacerek mistrza Polski z Sopotu

W sobotę o przedłużenie serii meczów bez porażki powalczą Asseco Prokom Sopot i Polpharma Starogard Gdański. O pierwsze zwycięstwo zagrają koszykarze Banku BPS Basket Kwidzyn
Najwcześniej, bo o godz. 17 w sobotę, swoje spotkanie zaczną mistrzowie Polski. Rywal, który zawita do Sopotu, jest na razie najmniej wymagającym przeciwnikiem w lidze. Mowa o Sportino Inowrocław, które w środę uległo na wyjeździe Anwilowi Włocławek 51:80. Prokom w tym czasie pauzował. Trener Sportino Aleksander Krutikow ma do gry tylko dwóch amerykańskich koszykarzy - Tony'ego Lee oraz Marcusa Crenshawa. Szkoleniowiec sam przyznaje, że największe zamieszanie wkrada się w jego zespół w drugiej kwarcie, kiedy na boisku musi przebywać koszykarz z rocznika 1986 lub młodszy. We Włocławku jego klub przegrał tę część gry 5:29. Podobnie sytuacja będzie zapewne wyglądać w Sopocie. Trener Tomas Pacesas, mając do dyspozycji Przemysława Zamojskiego czy Adama Łapetę, będzie mógł spokojnie dać odpocząć podstawowym koszykarzom.

Godzinę później na parkiet w Starogardzie wybiegną koszykarze Polpharmy i AZS Koszalin. Gospodarze rozgromili w środę brązowego medalistę poprzedniego sezonu Śląsk Wrocław, wygrywając na wyjeździe 99:77. Tym samym doszło do rewanżu za ostatni mecz sezonu zasadniczego 2007/2008, kiedy Polpharma uległa Śląskowi i skończyła rozgrywki na ostatnim miejscu. Jeżeli formę utrzymają Michael Hicks, Eric Coleman i Jacek Sulowski, to kibice ze Starogardu będą mogli świętować trzecie zwycięstwo. Wśród gości szczególną uwagę należy zwrócić na wracającego na polskie parkiety Steffona Bradforda oraz Javiera Mojice, którzy są motorem napędowym ataku AZS.

O pierwsze zwycięstwo powalczą w sobotę koszykarze z Kwidzyna. Ale będzie o to ciężko. Basket zagra z wicemistrzem Polski Turowem Zgorzelec. Jest to trzeci z czterech ciężkich meczów, jakie zespół z Kwidzyna ma na starcie sezonu. Wcześniej uległ na wyjeździe Prokomowi i u siebie Enerdze Czarni Słupsk. - Nie będziemy robili sobie wyrzutów z tego, że przegramy z faworytami. Chociaż jakieś niespodziewane zwycięstwo byłoby mile widziane - mówił przed startem ligi prezes Basketu Andrzej Górnikiewicz. Jego zespół nie prezentuje się jak na razie źle, ale do sprawienia sensacji, jaką byłoby zwycięstwo nad Turowem, jeszcze mu daleko.

W weekendowej kolejce pauzuje Energa Czarni Słupsk.