Piłka nożna W Truskolasach sprawdzą formę lidera

Dwa derbowe spotkania szykują się w sobotę i niedzielę w IV lidze. Hitem będzie pojedynek między Olimpią i Victorią.


W sobotę na boisko wybiegną jedenastki Unii Rędziny i częstochowskiego Włodara. Choć gospodarzem spotkania będzie Unia, to pojedynek odbędzie się na stadionie Włodara przy ul. Sabinowskiej, gdzie rędzinianie rozgrywają swoje mecze.

- Nie lekceważymy żadnego przeciwnika, tym bardziej tego z dołu tabeli - mówi wiceprezes Włodara Edward Flis. - Derby rządzą się szczególnymi prawami. Czasami wola walki i ambicja przynosi większe efekty niż umiejętności piłkarskie. Na naszą prośbę mecz zostanie rozegrany w sobotę o godz. 11.

Najciekawsze spotkanie kolejki szykuje się jednak w niedzielę w Truskolasach. Bardzo dobrze grająca Olimpia podejmować będzie obecnego lidera. Trudno wskazać faworyta, bo Victoria, która nie zaznała jeszcze w lidze porażki, na wyjazdach dwukrotnie remisowała ze słabszymi zespołami.

- Zawodnicy i działacze może dodatkowo ekscytują się tym spotkaniem, ale ja staram się tonować emocje - mówi trener Olimpii Tomasz Maniura. - Faworytem będzie Victoria, bo ma lepsze wyniki niż my, ale chłopcy lubią grać z takimi przeciwnikami.

- Bez zbędnych emocji podchodzimy do tego pojedynku - mówi trener Victorii Rafał Kuczera. - Mecz jak mecz. Zrobimy wszystko, aby wygrać, ale jeśli przegramy, to nie będzie tragedii. To jest dopiero XII kolejka. Czas na rozliczenie przyjdzie po zakończeniu sezonu.

Zieloni Żarki podejmować będą w sobotę Sarmację Będzin, a MKS Myszków uda się do Chorzowa i zmierzy się z Wyzwoleniem. Spotkania zaplanowano na godz. 15.30.

Beskid Skoczów będzie najbliższym rywalem piłkarzy Orła Babienica w III lidze śląsko-opolskiej.

Spotkanie można nazwać pojedynkiem sąsiadów z tabeli. Beskid zajmuje piąte miejsce (13 pkt). Orzeł ma "oczko" mniej. Gracze trenowani przez Mirosława Smyłę nie przegrali od pięciu spotkań. Na koncie mają trzy remisy i dwa zwycięstwa, w tym ostatnie aż 4:0 z TOR-em Dobrzeń Wielki. - Chcielibyśmy dalej kontynuować dobrą passę - mówi trener Smyła.