Wysoka porażka Znicza w stolicy

W meczu drugiej kolejki Polskiej Ligi Koszykówki Sokołów Znicz Jarosław przegrał wyjazdowy mecz z Polonią Warszawa 59:88.


- Do Warszawy jedziemy po zwycięstwo. Rywal jest na pewno w naszym zasięgu - mówił przed meczem z Polonią skrzydłowy Znicza Tomasz Celej. Do jego postawy, przynajmniej w pierwszej połowie, nie można mieć zastrzeżeń. Zdobył w niej 11 punktów, ale do jego poziomu nie dostroili się koledzy i Znicz poniósł pierwszą porażkę w Polskiej Lidze Koszykówki.

A podopieczni Stanisława Gierczaka całkiem nieźle rozpoczęli pojedynek w Warszawie. Najpierw akcją 2+1 popisał się wspominany Celej, za chwilę za trzy punkty trafił Marek Miszczuk i Znicz prowadził w trzeciej minucie 6:4. Niestety, później przez ponad cztery minuty jarosławianie nie potrafili trafić do kosza rywali. Ci natomiast nie mieli problemów ze zdobywaniem punktów i wyszli na prowadzenie 12:6. Niemoc gości przełamał Marcin Ecka, ale w ósmej minucie, po punktach Amerykanina Grega Harringtona, Polonia prowadziła już 17:10. W końcówce pierwszej kwarty za trzy punkty celnie przymierzyli Celej oraz Grzegorz Kukiełka po stronie Znicza oraz Amerykanin Tommy Adams w ekipie gospodarzy - i po 10 minutach Polonia prowadziła 24:18.

Drugą kwartę zdecydowanie lepiej zaczęli miejscowi, którzy po trafieniu Huberta Radke oraz trzeciej już trójce Adamsa wygrywali 29:18. Na szczęście dla jarosławian w znakomitej formie na początku sezonu jest Tomasz Celej, który zdobył pięć punktów z rzędu i zmniejszył przewagę gospodarzy do sześciu punktów. I znów, podobnie jak w pierwszej kwarcie, gościom przytrafił się przestój. Przez sześć minut nie potrafili oni zdobyć punktów, a gospodarze zdobyli ich w tym czasie osiem. W efekcie na tablicy pojawił się wynik 37:23. Dopiero na pół minuty przed końcem pierwszej połowy trafił Ecka, ale szybko punktami odpowiedzieli Mariusz Bacik oraz Adams i na przerwę zespoły schodziły przy prowadzeniu Polonii 41:25, która niepodzielnie panowała na tablicach. W pierwszych 20 minutach warszawianie mieli aż 26 zbiórek przy zaledwie 11 gości.

Tuż po zmianie stron gospodarze dobili jarosławian. W dwie minuty zdobyli siedem punktów, nie tracąc żadnego, i prowadzili już 48:25. Później kontrolowali przebieg meczu, a jarosławianie po dwóch trafieniach Grady Reynoldsa, który dwa lata temu grał właśnie w Polonii, potrafili jedynie zmniejszyć przewagę do 17 punktów. W ostatniej kwarcie gospodarze powiększyli jeszcze przewagę i ostatecznie wygrali różnicą 29 punktów.

tomasz.welc@rzeszow.agora.pl



POLONIA WARSZAWA88
SOKOŁÓW ZNICZ JAROSŁAW59
Kwarty: 24:18, 17:7, 23:17, 24:17.

Polonia: Harrington 19 (3), Ansley 16 (1), Adams 15 (4), Johnson 12, Frasunkiewicz 4 oraz Radke 11, Łączyński 4, Ludwin 3, Bacik 2, Przybylski 2, Aziewicz 0, Krajewski 0.

Znicz: Celej 12 (2), Miszczuk 11 (1), Kukiełka 10 (1), Ecka 6, Reynolds 6 oraz Hughes 8, Fortuna 5 (1), Mikołajko 1, Nowak 0, Gazarkiewicz 0.