Po co Radwańskiej Turniej Mistrzyń?

Agnieszka Radwańska spędzi końcówkę sezonu na walce o występ w Turnieju Mistrzyń, określanym jako nieoficjalne mistrzostwa świata. Być może nawet pojedzie do Dauhy w roli rezerwowej, ale historia pokazuje, że nie zawsze warto tam się pchać
Turneij w Tokio: Zwycięstwo Domachowskiej w I rundzie

Radwańska w bólach kończy najlepszy sezon w karierze, zarówno pod względem sportowym, jak i finansowym. W Australian Open i Wimbledonie dochodziła do ćwierćfinału, wygrała trzy turnieje z cyklu WTA Tour, wystąpiła w igrzyskach olimpijskich, awansowała do pierwszej dziesiątki światowego rankingu. Do tego debiut w reklamie, egzaminy na prawo jazdy, pierwszy samochód. Z samego kortu podniosła blisko milion dolarów.

Czy jest szczęśliwa? Nawet jeżeli się uśmiecha, na jej twarzy widać zmęczenie. Ostatni rok spędziła w samolocie: styczeń - antypody, luty - Azja, marzec - USA, potem Europa. Pod koniec sezonu kursowała między Azją i USA.

Na miesiąc przed końcem sezonu krakowianka ma na koncie 66 meczów singlowych, 27 w deblu i kilka mikstów. Teraz ambitna tenisistka i jej ojciec postawili ostatni cel - udział w prestiżowym Turnieju Mistrzyń. To oznacza jeszcze jeden lot do Azji, by uszczknąć coś z tortu nadziewanego petrodolarami.

- Agnieszka nienawidzi przegrywać, nawet w treningu. Możemy próbować ją zmieniać, kombinować ze startami, odpuszczać. Ale to już nie będzie ta sama Radwańska - odpowiada Wiktor Archutowski, menedżer najlepszej polskiej tenisistki.

Sam na miejscu podopiecznej spakowałby się i poleciał na tropikalną wyspę. Niekoniecznie na sztuczną, nieopodal Dauhy.

Zawodniczki, które w ubiegłym roku dały się skusić bogatym szejkom z Kataru, potrzebowały rozegrać średnio 76 meczów w sezonie, niektóre całkiem odpuszczały debla, inne grały go sporadycznie. Dziś na kortach królują wstrzemięźliwe pod tym względem Venus i Serena Williams, a uczestniczki ubiegłorocznego kończącego sezon katarskiego cyrku plują sobie w brodę.

Justine Henin zakończyła karierę sportową - była wykończona. Maria Szarapowa przypomina cień samej siebie, w tym sezonie zagrała tylko 36 meczów, z powodu kontuzji wypadła z gry do stycznia. Swietłana Kuzniecowa nawet nie wygrała w tym roku turnieju.

Reszta też nie zachwyca: Marion Bartoli zawiodła nawet przed własną publiką w wielkoszlemowym French Open, a Daniela Hantuchova w tym roku wyszła na kort tylko 32 razy. Najmłodsze w tym gronie Ana Ivanović i Anna Czakwetadze ochoczo uśmiechają się do obiektywów, ale na korcie już tylko podrygują. Radwańska jest od nich młodsza o dwa lata.

Wyjątkiem jest Jelena Janković. By wystąpić w ubiegłym roku w Turnieju Mistrzyń, rozegrała aż 97 spotkań, rekordową liczbę spośród ośmiu uczestniczek. Jej tegoroczne dokonania też nie rzucają na kolana: wygrała tylko jeden turniej, zresztą po tym, kiedy w półfinale wycofała się Szarapowa.

Radwańska chce zmieniać historię, walczy do końca, nawet gdy musi toczyć bój z zegarem biologicznym. - To nie mecze tak wykańczają tenisistki, ale ciągłe loty samolotami, zawroty głowy, zmiana czasu. Czasem budzisz się o 3 rano i nie wiesz, gdzie jesteś - wyjaśnia Archutowski.

Tymczasem do Turnieju Mistrzyń zostało pięć tygodni turniejowych. Strata do dziewiątej w rankingu Race Wiery Zwonariewej jest minimalna. Nawet jeśli nie wyprzedzi Rosjanki, pozostaje liczyć na Venus Williams, która co roku rezygnuje z udziału w tej imprezie. W ubiegłym sezonie Amerykanka tłumaczyła się m.in. zawrotami głowy. Dla starszej z sióstr Williams sezon kończy się po US Open.

Radwańska jest na tyle ambitna, że nie chce jechać do Dauhy w roli rezerwowej, która wskoczy na wolne miejsce. We wtorek zagra pierwszy mecz w prestiżowym turnieju w Stuttgarcie, gdzie wystąpi tylko 28 zawodniczek. Plan? Zdobyć więcej punktów niż Zwonariewa. Na początek krakowianka trafia na kwalifikantkę, podczas gdy Rosjanka będzie walczyła z Hantuchovą. Polka weźmie udział w rywalizacji deblistek, Zwonariewa zrezygnowała.

WTA Stuttgar: Dobre losowanie Radwańskiej



Ile grały

Liczba meczów rozegranych przez uczestniczki WTA Championships w 2007 roku

Justine Henin 67 meczów singlowych i 0 deblowych

Maria Szarapowa 61 i 0

Ana Ivanović 69 i 4

Swietłana Kuzniecowa 75 i 19

Daniela Hantuchova 80 i 22

Marion Bartoli 78 i 13

Jelena Janković 97 i 17

Anna Czakwetadze 79 i 19



Agnieszka Radwańska w tym roku: 66 meczów singlowych i 27 deblowych