Rozregulowany celownik Davida Logana

Koszykarze Asseco Prokom Sopot pewnie pokonali Bank BPS Basket Kwidzyn, ale wielkiej gry nie pokazali. Zawiodły największe gwiazdy - nie trafiał David Logan, słabo rozgrywał Daniel Ewing
Logan, najlepszy koszykarz ligi w poprzednim sezonie, trafił z Basketem tylko 4 z 14 rzutów z gry. Miał też cztery straty. - Zabrakło nam go w ataku - potwierdził trener Tomas Pacesas, który jest jednak spokojny o formę lidera. On i koledzy z drużyny tłumaczyli Logana... dużymi emocjami - na mecz z Basketem przyjechał brat koszykarza, a poza tym Logan został wybrany przez drużynę kapitanem zespołu. Pacesas ma do niego olbrzymie zaufanie - po pierwszej kwarcie zmienił czterech koszykarzy z wyjściowej piątki, a zostawił tylko Logana. Amerykanin jeszcze w pierwszej kwarcie, w 4. min, trafił za trzy punkty, ale potem do końca meczu miał osiem pudeł z dystansu.

Źle grał również Ewing, ale on dołączył do zespołu dopiero dwa dni przed meczem. Widać było, że nie jest zgrany z drużyną i ma zaległości fizyczne. - Jest kumaty, ma potencjał, ale potrzebuje czasu i dużo treningu. Ważne, żeby był gotowy na pierwszy mecz w Eurolidze, na nadrobienie zaległości ma blisko miesiąc - mówił Pacesas, który był za to zadowolony z gry innego rozgrywającego - Alekseja Nesovicia. Bośniak był aktywny w ataku, ale świetnie zagrał zwłaszcza w obronie. To on zatrzymał największą gwiazdę Basketu - Chrisa Garnera, który nie istniał. Amerykanin grał 28 min, miał tylko trzy asysty i spudłował wszystkie osiem rzutów z gry.

Obie drużyny nie zagrały w pełnych składach, bo szukają jeszcze centra. W Prokomie środkowy pojawi się przed pierwszym meczem w Eurolidze, w Sopocie ma być najpóźniej 15 października. W Baskecie pod koszem walczył dzielnie Vladimir Tica i robił to świetnie. Niemal sam przepychał się z Ronaldem Burrellem, Filipem Dylewiczem i Adamem Łapetą, ale sobie radził - miał 15 zbiórek, wymusił osiem fauli, odpoczywał tylko 73 s.

W tym sezonie, zgodnie z przepisami, w drugiej kwarcie musi grać przynajmniej jeden koszykarz z rocznika 1986 lub młodszy. Mecz z Basketem potwierdził, że jest to duża szansa na rozwój dla Przemysława Zamojskiego, który grał ponad 18 min (w poprzednim sezonie - siedem). - Przemek nie jest już tylko koszykarzem na drugą kwartę. Liczę na niego także w innych fragmentach meczu - podkreśla Pacesas. Słabo zagrali Mateusz Kostrzewski i Adam Łapeta, który w drugiej kwarcie popisał się jednak efektownym wsadem.

Asseco Prokom Sopot75
Bank BPS Basket Kwidzyn60
Kwarty: 21:8, 17:18, 19:19, 18:15.

Prokom: Dylewicz 15 (3), Nesović 11 (1), Logan 10 (1), Burrell 10, Archibong 8 oraz Zamojski 7 (2), Ewing 5 (1), Szczotka 5, Łapeta 4, Kostrzewski 0, Hrycaniuk 0.

Basket: Tica 15 (2), Lubeck 15 (1), Dąbrowski 2, Garner 0, Mazur 0 oraz Davis 10 (1), Puncewicz 10, Kuebler 4 (1), Mielnik 4, Kowalewski 0, Malczyk 0.