Mistrzynie kraju tylko minimalnie lepsze od Energi

Gdyby nie przygniatająca przewaga pod tablicami, koszykarki toruńskiej Energi mogłyby niespodziewanie pokonać mistrzynie Polski. Zabrakło jednak punktów spod kosza i zbiórek.
Niedzielny pojedynek Energi z Wisłą/CanPack był podobny do spotkania torunianek z innym ligowym potentatem, Lotosem Gdynia. Oba mecze okazały się bardzo wyrównane i do końca nie było wiadomo, czy faworytki pokonają zespół Elmedina Omanicia.

Torunianki świetnie zaprezentowały się w drugiej kwarcie meczu z Wisłą. Po szybkich udanych akcjach schodziły na przerwę do szatni prowadząc 43:38. Ale sensacja nie była możliwa, bo coraz lepiej zaczynała grać liderka przyjezdnych, Chamique Holdsclaw. W ciągu 30 minut zdobyła aż 33 punkty! Amerykanka wraz z Anną Wielebnowską i Eweliną Kobryń zapewniły krakowiankom ogromną przewagę pod tablicami. Wspólnie zaliczyły 27 zbiórek (cała drużyna miała 44) - dla porównania wszystkie koszykarki ekipy z Torunia zgromadziły ich zaledwie 20.

Wynik meczu

Energa - Wisła/CanPack 70:75

Kwarty: 17:25, 26:13, 13:20, 14:17

Energa: S. Moore 18 (2), Krawiec 14 (1), Gulak 11 (1), J. Moore 5, Tłumak 5 (1) oraz Jasnowska 11 (3), Gala 4, Waligórska 2, Bajerska 0, Merideth 0

Wisła: Holdsclaw 33 (1), Wielebnowska 13, Maksimović 9, Kobryń 8, Fernandez 4, Canty 4 oraz Skerović 2, Gburczyk 2, Czerwonka 0