Kubica: Nie opłacił się późny zjazd do boksu

- Nie wiem dlaczego od razu nie zjechaliśmy do boksu - powiedział po GP Singapuru Robert Kubica, który został ukarany 10 sekundami postoju w pit stopie, za tankowanie podczas neutralizacji
Jak jechał zwycięzca, czyli Alonso droga z piekła do nieba »

Na 15 okrążeniu Nelsinho Piquet miał wypadek i na tor wjechały samochody bezpieczeństwa. Moment ten był decydujący dla całego wyścigu i Roberta Kubicy. Z każdym kolejnym okrążeniem neutralizacji polski kierowca spalał benzynę i był zmuszony do tankowania wbrew przepisom. Został za to ukarany 10 sekundami kary.

- Nie wiem dlaczego nie zjechaliśmy od razu, tylko musiałem przejechać jeszcze jedno okrążenie. Gdybyśmy zrobili tak, jak zrobił Nico Rosberg, to nie byłoby takiej straty - powiedział po wyścigu Robert Kubica. - Mój wyścig był praktycznie skończony - dodał polski kierowca BMW Sauber.

Po odczekaniu 10 karnych sekund Kubica wrócił na tor na 17 miejscu. Próbował walczyć, ale czasu starczyło na 11. miejsce. Na pytanie, co będzie robić do GP Japonii, odpowiedział, że przyjeżdża do Polski, bo ma "jakieś pi-ary" do zrobienia.

Kubica daleko w GP Singapuru »

Masz swoje zdanie? Chcesz podyskutować? Załóż bloga! »