Boruc i Celtic z trzema punktami

Artur Boruc wpuścił dwie bramki w meczu z Aberdeen, ale Celtic wygrał na własnym boisku 3:2. Zwycięstwo w ostatniej minucie zapewnił gospodarzom Vennegoor of Hesselink
Smolarek zagrał 18 minut z Manchesterem Utd »

Wszystko rozpoczęło się zgodnie z planem. Celtic objął prowadzenie po bramce Vennegoora of Heselinka w 14. minucie i w pierwszej połowie więcej goli nie padło. Po przerwie do uderzenia przeszli goście, którzy popsuli humor Borucowi i kolegom. W 57. minucie wyrównał Mulgrew, który wykorzystał dośrodkowanie i bez opieki obrońców Celticu z bliska pokonał polskiego bramkarza. Chwilę wcześniej Boruc minął się z piłką przy jednym dośrodkowaniu.

W 65. minucie polski bramkarz również nie miał nic do powiedzenia. Po faulu Stephena McManusa sędzia podyktował rzut wolny. Do piłki podszedł Malgrew i pięknym strzałem nie dał szans Borucowi. Gospodarze wyrównali w 78. minucie po strzale głową Scotta McDonalda.

Ale remis z 11. drużyną tabeli na własnym boisku nie był szczytem marzeń "The Bhoys". Podopieczni Gordona Strachana do ostatnich minut walczyli o zwycięską bramkę. Udało się w 90. minucie. Trzecią bramkę, a swoją drugą w tym meczu, dla Celticu zdobył Vennegoor of Hesselink.

Celtic sprowadza nowego bramkarza. Boruc będzie musiał walczyć »