Robert Radwański: Nabijamy licznik, walczymy o Masters

PRZEGLĄD PRASY. - Ranking Race to the Championships polega na dodawaniu punktów od początku sezonu. Skoro trzeba nabijać licznik, to gramy. Stąd zgłoszenie na Puchar Kremla - mówi w wywiadzie dla ?Rzeczpospolitej? ojciec i trener najlepszej polskiej tenisistki Robert Radwański.
Radwańska: Turniej mistrzyń czy tropikalna wyspa? »

Agnieszce Radwańskiej nie idzie ostatnio najlepiej. Po olimpijskich niepowodzeniach, znów przegrała w Pekinie. Tym razem odpadła w pierwszej rundzie singla. Nie powiodło się również w deblu.

- Jedna porażka nie jest niczym groźnym. Agnieszka trafiła w pierwszej rundzie na mocną reprezentantkę gospodarzy. Poza tym było bardzo zimno.

Ojciec tenisistki wypowiada się również na temat nieplanowanych wcześniej startów (Puchar Kremla - przyp.red.).

- Zgłosiliśmy się na turniej w Moskwie o ostatniej chwili. - Ranking Race to the Championships polega na dodawaniu punktów od początku sezonu. Skoro trzeba nabijać licznik, to gramy. W tym turnieju najpewniej rozstrzygnie się sprawa pozostałych trzech miejsc w Masters. Jeśli Agnieszka zapewni sobie start, to szybko wycofamy się z turnieju w Linz - zdradza Radwański.

Trener odnosi się również do problemu, związanego z brakiem sponsora.

- Ryszard Krauze wycofał się ze sponsorowania tenisa. Musiałem przyjąć jego argumenty. W każdym razie, moje dziewczyny są teraz do wzięcia - kończy Radwański.

WTA w Pekinie: Radwańska odpadła też w deblu »