Ekstraklasa: Kasperczak: Żurawski? Bzdury!

Lider, Polonia Warszawa, gra dziś w Gdańsku, z Lechią. Na Śląsku derby, po których pracę może stracić trener Polonii Bytom Marek Motyka
Pół roku temu Polonia grała z Lechią, która była liderem, ale... II ligi. Tamten mecz wygrała Lechia 2:1 i ostatecznie pogrzebała szansę "Czarnych Koszul" na sportowy awans, a przed gdańszczanami otworzył wrota ekstraklasy.

Kasperczak zarabia 50 tys. euro? To liczba z kosmosu »

Z dawnej Polonii, jeśli ktoś zagra w pierwszym składzie, to najwyżej Daniel Mąka. Reszta to gracze dawnego Groclinu. Występ Mąki nie jest pewny. W zespole "Czarnych Koszul" gola za golem strzela Krzysztof Gajtkowski. Zdobył ich już pięć w tym sezonie licząc także rozgrywki pucharowe. W ekstraklasie przełamał się przed tygodniem w meczu z Ruchem na Konwiktorskiej. - Z tego, że jest najskuteczniejszy, jestem zadowolony, ale z jego formy nie. Marnuje za dużo mnóstwo okazji - mówi trener "Czarnych Koszul" Jacek Zieliński.

Polonia imponuje jednak skutecznością - w ostatnich trzech meczach strzeliła dziesięć goli. W trzech z czterech nie straciła bramki i dlatego jest liderem. Ma tyle samo punktów, co Legia, Lech i Wisła. Obronić pozycję będzie trudno: Lechia wygrała oba mecze u siebie: z Cracovią i Odrą.

Derby z dna tabeli

W Bytomiu trener Marek Motyka gra o posadę, a Henryk Kasperczak o pierwsze ligowe zwycięstwo. Derby Polonia - Górnik to niespodziewanie mecz dwóch zespołów z dna tabeli.

Trudno było zgadnąć przed sezonem, że Górnik z 25-milionowym budżetem i potężnym sponsorem tuż przed półmetkiem rundy będzie ostatni. Tyle samo punktów ma bytomska Polonia, która akurat do walki o utrzymanie była typowana. W Zabrzu z misją ratownika pojawił się Henryk Kasperczak, jeden z najbardziej znanych polskich szkoleniowców.

- Zagramy na błocie, więc wygra ten, kto lepiej poradzi sobie z warunkami - przekonuje Kasperczak, który nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanego napastnika Przemysława Pitrego. W bytomskim zespole nie wystąpią pauzujący za czerwone kartki Jacek Broniewicz i Marcin Komorowski.

W Bytomiu spekuluje się, że porażka z zabrzanami może kosztować posadę Marka Motykę. - Nie ma żadnego ultimatum dla trenera, ale oczekujemy poprawy gry w piątek - mówi Damian Bartyla, prezes Polonii.

Motyka: - Mam teraz ciężki okres. Brak wyników powoduje frustrację, nastroje w klubie są kiepskie. Okazja do odbudowania się jest idealna. Możemy odzyskać zaufanie kibiców i znów chodzić z podniesioną głową głównymi ulicami miasta, a nie przemykać się bocznymi.

Mecz z Górnikiem to dla Motyki wyjątkowe wydarzenie także z innego powodu. - Henryka Kasperczaka uważam za największy autorytet w polskiej lidze. Bilans pojedynków z jego drużyną mam jednak niezły - uśmiecha się Motyka. W sezonie 2002/03 prowadzona przez niego Szczakowianka dwa razy sensacyjnie zremisowała z wielką Wisłą Kasperczaka. - Po remisie w Krakowie zarzucono mi, że kazałem moim piłkarzom brutalnie faulować wiślaków. Miałem potem kłopot, by wejść na stadion Wisły - wspomina Motyka, który nie tak dawno pracował w Zabrzu.

Górnik to w ostatnich dwóch tygodniach najbardziej medialny polski klub. Sprowadzenie Kasperczaka przez Allianz spowodowało, że zabrzański klub pojawił się też w doniesieniach agencji i portali zagranicznych. W mediach ukazała się "lista życzeń trenera Kasperczaka", na której są nazwiska Macieja Żurawskiego, Tomasza Frankowskiego, Kamila Kosowskiego, Przemysława Kaźmierczaka i Rafała Grzelaka. - Bzdury. O szczegóły trzeba pytać tych, którzy je wymyślili, a nie mnie - denerwuje się Kasperczak. Zimowe wzmocnienia w Zabrzu są pewne, ale jeszcze nie wiadomo, kogo Górnik sprowadzi. - Zastanowimy się po rundzie jesiennej - mówi Michael Mueller, wiceprezes Allianz Polska.

Pierwsze zwycięstwo Kasperczaka w Górnika »

Piłka nożna: Cashback 55 PLN od BetClick.com - poleca Mateusz Borek » - reklama