Smolarek "za wolny" na Anglię. A brukowiec mu wypomina "trawkę"

Ebi Smolarek zadebiutował w Boltonie. Zagrał słabo, a jego drużyna przegrała z Arsenalem 1:3. Brytyjski brukowiec wypomina mu palenie trawki. - On nadaje się do Premier League i zrobi w niej karierę - mówi jednak trener Boltonu Gary Megson.
Kuszczak został bez rywala w Manchesterze United »

Reprezentant Polski grał od początku, ale ledwie 55 minut. Nie przeprowadził rajdu, jego jedyny strzał został zablokowany, podania nie pomagały w atakowaniu bramki londyńczyków.

Oficjalna strona Boltonu napisała, że dopiero po zmianie Ebiego na Rigę Mustaphę zespół zaczął stwarzać sytuacje. "The Guardian" nazwał grę Polaka nieefektywną, inne media albo jego występu niezauważyły, albo, jak "News of the World" wypomniały podejrzenia o zażywanie marihuany z 2002. Brukowiec nazywa Polaka "Hash Bomberem".

- Był za wolny, to kłopot wszystkich piłkarzy z kontynentu. W Anglii gra się szybciej. Ebi musi się do tego przyzwyczaić - tłumaczy dziennikarz "Bolton News" Mark Iles.

Smolarek zaczął na prawej pomocy. Trudno go jednak nazwać skrzydłowym, bo częściej przebywał na własnej połowie, pomagając obrońcom. - Tego wymaga Megson. Ebi nie jest przyzwyczajony do tylu zadań defensywnych, dlatego po pół godzinie przeszedł do ataku, a na prawą stronę trafił Kelvin Davies - mówi Iles. Tam jednak głównie obserwował przelatujące nad głową, niedostępne piłki, dośrodkowywane przez kolegów.

Samo wystawienie 27-letniego piłkarza od pierwszej minuty uznawane jest za niespodziankę. Wcześniej Ebi trenował z drużyną ledwie dwa razy. Zagrał, bo w ostatniej chwili okazało się, że Johan Elmander nie wyleczył jeszcze kontuzji.

Za tydzień Bolton jedzie na Old Trafford na spotkanie z Manchesterem United.

- Pewnie będzie mniej kontuzji, ale miejsca w kadrze meczowej Smolarek może być pewny - uważa Iles.

Później drużyna Polaka gra z przeciętniakami z West Hamu i Blackburn. - Ale niech Smolarek nie liczy, że będzie mógł skupić się na ataku. Bolton od lat bazuje na świetnym przygotowaniu fizycznym i defensywie. I to się nie zmieni. Dlatego musi szybko nauczyć się wracać i odbierać piłkę - uważa Iles.

Na razie Ebiego chwali tylko Megson. - On nadaje się do Premier League i zrobi w niej karierę - mówi trener.

Ale kilka miesięcy temu podobnie mówił o Grzegorzu Rasiaku.

- Przydaje się pod obiema bramkami i przy dalekich podaniach. Ma świetny ciąg na bramkę. Wierzę, że okaże się dla nas kluczowym wzmocnieniem w kluczowych momentach i pomoże nam utrzymać się w Premier League - powiedział wtedy o Rasiaku Megson.

Bolton utrzymało się bez udziału Rasiaka, który wiosną zagrał ledwie siedem razy i nie strzelił gola.

Katastrofalny bilans Polaków w I kolejce LM »

Piłka nożna: Cashback 55 PLN od BetClick.com - poleca Mateusz Borek » - reklama