Uczestnicy Tour de Polonge zastrajkowali

Olbrzymi zawód sprawili mieszkańcom Lublina uczestnicy 65. wyścigu Tour de Pologne. Podczas IV etapu, którego meta była w naszym mieście, kolarze zastrajkowali, nie ukończyli go, a wyniki rywalizacji zostały anulowane.




Zawodnicy podjęli taką decyzję mimo że etap został i tak skrócony o 40 km. Początkowo kolarze mieli wyruszyć z Bielska Podlaskiego, ale komisja sędziowska podjęła decyzję, że start odbędzie się w Siemiatyczach. - Stanowisko kolarzy było takie, że jest zbyt ślisko, niebezpiecznie i na finiszu mogą przydarzyć się kraksy. Uważam jednak, że to skandaliczne zachowanie - stwierdził Czesław Lang, dyrektor Tour de Pologne. - Takie protesty się zdarzają, ale tym razem warunki nie były na tyle złe, aby nie dało się finiszować. W tej sytuacji mogę tylko przeprosić mieszkańców Lublina za to, co się stało i zapewnić, że zrobimy wszystko, aby w przyszłym roku wyścig znowu zagościł w tym mieście. Oczywiście złożymy skargę do UCI na zachowanie zawodników.

Trzeba zauważyć, że peleton przestał się ścigać na jedną rundę przed zakończeniem etapu, czyli ok. 4,5 km przed metą. Ponoć tymi, którzy "maczali w tym palce", byli lider w klasyfikacji generalnej Allan Davis i Fabian Cancellara. - Chodziło nam o to, aby anulować tempo już od pierwszego wjazdu i przestać się ścigać - wyjaśnia Maciej Bodnar z grupy Liquigas-Gaspol. - Chcieliśmy dojechać do mety, aby do klasyfikacji generalnej nie były liczone straty i żeby niepotrzebnie nie ryzykować. Przejechaliśmy dwieście kilometrów w deszczu i zimnie. Było nam naprawdę ciężko i nie było warto ryzykować, aby tylko dojechać bez strat. To byłoby bez sensu. Przecież gdyby doszło do jakiejś kraksy, starty byłyby liczone. Nie wiem, kto negocjował takie rozwiązanie, ale chyba wszyscy kolarze Quick Stepu, wśród których jeździ lider. Nikt z nas nie wiedział, o co chodzi, zdania były podzielone i wszystko ciągle się zmieniało. Dwieście kilometrów jechaliśmy już trzeci kolejny dzień. Było sześć stopni ciepła, a na rowerze już po pierwszym kilometrze człowiek jest cały mokry. A jazda trwa pięć godzin. To wyczerpujące.

Nie popierała takiego zachowania wicemistrzyni olimpijska z Pekinu w kolarstwie górskim Maja Włoszczowska, która tym razem wcieliła się w rolę komentatorki. - Jest to wynik nieporozumienia pomiędzy kolarzami i organizatorami. Szkoda, że tak to się skończyło. Na pewno można było tego uniknąć - dowodziła utytułowana zawodniczka. - Trudno powiedzieć więcej, nie znając sytuacji na trasie. Wiadomo, że warunki były niebezpieczne, ale można było to rozwiązać inaczej. Kolarze nie powinni w ten sposób postępować, bo to dla nich przyszło dziś mnóstwo ludzi. Kibice oczekiwali na wyniki, których nie było.

Wracając do wydarzeń na trasie, z dobrej strony pokazał się reprezentant Polski Marcin Sapa, który przez długi czas uciekał w towarzystwie Alexandra Blaina z Cofidisu i Raula Alarcona z Saunier Duval. Były też drugi na lotnej premii w Białej Podlaskiej. Tuż przed Lublinem cała trójka została jednak wchłonięta przez peleton.

Natomiast zimno i deszcz nie odstraszyło uczestników Nutelli Mini Tour de Pologne. Wyścig dla młodzików i młodziczek został rozegrany wprawdzie na o wiele krótszym dystansie niż wyścig seniorów, ale pętla do pokonania była taka sama. Wśród dziewcząt wygrała Sylwia Kowalczyk (KTK Kalisz), a najlepszym młodzikiem został Bartosz Zylanowski (UKS Sokół Wielkie Rychnowo).

Dziś kolarze wystartują do piątego etapu - z Nałęczowa do Rzeszowa. Długość trasy będzie wynosiła 240 km, choć po wydarzeniach wczorajszego dnia może ona ulec zmianie.



Wyniki Nutelli Mini Tour de Pologne - młodzicy: 1. Bartosz Zylanowski (UKS Sokół Wielkie Rychnowo), 2. Łukasz Marcinkowski (UKS Gostyń), 3. Przemysław Kasperkiewicz (KTK Kalisz); młodziczki: 1. Sylwia Kowalczyk (KTK Kalisz), 2. Łucja Pietrzak (Kośminianka Kośminek), 3. Agnieszka Kusiak (LKS Ogniwo Oxmed Dzierżoniów)

Klasyfikacja generalna TdP po IV etapach: 1. Allan Davis (Quick Step) - 10.41,47, 2. Antonio Fischer (Liquigas) - 10.41,54, 3. Ytting Lars Bak - 10.41,54, 4. Frank Schleck (obaj Team CSC Saxo Bank) - 10.41,54, 13. Maciej Bodnar (Liquigas) - 10.41,57.