Sherone Simpson nie przyjedzie do Szczecina

LEKKOATLETYKA. Wicemistrzyni z Pekinu odniosła kontuzję i zakończyła sezon. Zamiast niej w mityngu Pedros Cup zobaczymy brązowego medalistę z kuli - Białorusina Wiktora Michniewicza.
Lista uczestników nadal nie jest zamknięta. Namawiane są kolejne gwiazdy. - Impreza dekady - podkreśla to, co nas czeka w środę 17 września Paweł Bartnik, prezes MKL Szczecin i jeden z organizatorów.

Przyjechać ma 17 medalistów z Pekinu. Dla porównania - na mityngu w Zurichu (chyba najbardziej prestiżowy od lat) było ich 18. - Może być mniej, może więcej. Są różne niespodzianki. Po finale sezonu w Stuttgarcie będziemy więcej wiedzieć - podkreśla Sebastian Chmara, menedżer Pedros Cup.

Z zapowiadanych megagwiazd lekkiej atletyki zabraknie Jeremy Warinera, Jeleny Isinbajewej oraz Pameli Jelimo. Będą inni, a publiczność czekają wielkie wydarzenia. - Zacieramy ręce, bo po raz pierwszy w historii możemy mieć w Polsce bieg poniżej 10 sekund. Nikt nigdy tak szybko u nas nie przebiegł setki - mówili Bartnik z Chmarą. Pokusić się o to ma rodak Simpson - Asafa Powell. 5. w igrzyskach sprinter regularnie ostatnio biega grubo poniżej 10 s.

Wielki rewanż za Pekin czeka nas w rzucie kulą. Wystartują medaliści: nasz złoty Tomasz Majewski, Amerykanin Christian Cantwell i Michniewicz. - Kariera Majewskiego zaczęła się w 2002 r. w Szczecinie na MP. Tu wygrał po raz pierwszy, przed Pekinem to powtórzył. Tu chce wygrać po raz pierwszy w Pedros Cup, bo jeszcze nie ma tego na koncie - mówił Bartnik.

Oprócz Majewskiego zobaczymy w Szczecinie też dwójkę innych mistrzów z IO: Wilfreda Bungei (Kenia, 800 m) oraz Melanie Walker (Jamajka, 400 m ppł). Zapowiada się fantastyczne widowisko. Początek w środę o 17. Finał przed 20. Kulminacyjnym momentem będzie setka mężczyzn z Powellem. Jest jeszcze do nabycie ok. 300 biletów.