Hamilton: Ugodzę Ferrari w samo serce

Coraz większe emocje towarzyszą przygotowaniom do Grand Prix Włoch na torze Monza. - Ugodzę Ferrari w samo serce - zapowiada lider mistrzostw świata F1, Lewis Hamilton, który ciągle nie może się pogodzić z karą, jaką nałożono na niego po GP Belgii
Kubica o walce o mistrzostwo: Czasami myślę, że jestem szaleńcem »

Fiński doktor McLarena, Aki Hintsa, w niemieckim dzienniku TZ, mówi, jak próbował zmotywować Hamiltona po wielkim rozczarowaniu po GP Belgii. - Powiedziałem mu: Lewis, najlepszą rzeczą, jaką możesz zrobić, by zapomnieć o złości i frustracji jest pokazanie, na co cię stać, zaprezentowanie wszystkich twoich walorów i tego, że potrafisz pokonać Ferrari na Monzy, w ich sanktuarium. W ten sposób ugodzisz ich w samo serce. Hamilton odpowiedział mi: - I to będzie właśnie to, co zrobię.

W wywiadzie opublikowanym na łamach niemieckiego Bild Hamilton raz jeszcze tłumaczy: - Nie czuję się z tego powodu winny i nie ma nic, nad czym musiałbym się zastanawiać. Byłoby inaczej, gdybym rozczarował swoja drużynę, ale nie zrobiłem tego. Byłbym pierwszym, który by się do tego przyznał. Dla mnie, jako sportowca, to bardzo ważne.

Wczoraj na konferencji prasowej w Madrycie, na temat ukarania Hamiltona wypowiedział się także Fernando Alonso. - Zmieniła się komisja. Nowa nie faworyzuje nikogo, nic a nic. I teraz Lewis wie, że jeśli się pomyli, zapłaci. Ja, na przykład, zostałem ukarany w Walencji na 10 tys. euro za przekroczenie białej linii w boksie - mówi kierowca Renault.

A tymczasem w siedzibie Ferrari w Maranello pojawili się sprinterzy z Jamajki. Lidera klasyfikacji konstruktorów odwiedzili: Asafa Powell (100 m), Markino Buckley (400 m), Melanie Walker (400 m), Michael Frater (100m) i Shericka Williams (400 m).

Massa na czacie: Ja jak Senna? Nie podobają mi się te porónania »