II liga: derby Nida - KSZO nie rozstrzygnięte

Tylko na brak goli mogli narzekać kibice po świętokrzyskich drugoligowych derbach w Pińczowie. Oba zespoły zagrały odważnie, stwarzając mnóstwo sytuacji bramkowych.
Już w 3. min po dośrodkowaniu Łukasza Matuszczyka główka Adriana Frańczaka trafiła w słupek. Gospodarze otrząsnęli się po mocnym otwarciu KSZO po kwadransie. Najpierw próbował z 15 m Marcin Kołodziejczyk (26. min, nad bramką), a kilkadziesiąt sekund później Rajmund Kula - z podobnej odległości centymetry obok słupka. Dobry okres gry gospodarzy powinien zwieńczyć bramką Norbert Górski, ale Rafał Kwapisz instynktownie odbił jego strzał z pierwszej piłki (38.). Osiem minut później refleks jego vis-a-vis Konrada Majcherczyka sprawdził Krystian Kanarski. Ten sam zawodnik w 70. min zaprzepaścił najlepszą z okazji dla gości - po idealnym podaniu Ihenacho minął obrońcę i huknął z 8 m... nad bramką. Dwie minuty później był już poza boiskiem - sięgający zbyt często do kieszeni Maciej Mądzik ukarał go drugą żółtą kartką za próbę wymuszenia karnego. Sześć minut wcześniej gwizdek kieleckiego arbitra milczał, gdy ciągnięty za koszulkę w "16" był Słowak Tomas Libić.

Dzięki punktowi zdobytemu w Pińczowie KSZO awansował na trzecie miejsce w tabeli. Gospodarze także przesunęli się o dwie lokaty w górę - z 13. na 15.

Ponidzie Nida Pińczów - KSZO Ostrowiec 0:0

Sędziował: Maciej Mądzik (Kielce). Widzów: 800.

Nida: Majcherczyk - Myca, Karpiński Ż, Głuc, Kupczyk - Zaręba Ż (85. Chlewicki), Mika (82. Rabiej), Kłos, Kołodziejczyk - Kula (74. Ciekalski), Górski.

KSZO: Kwapisz Ż - Chorab, Ciesielski, Kardas Ż, Matuszczyk Ż - Nogaj, Dziewulski (46. Speichler), Libić, Frańczak (46. Ihenacho) - Kanarski Ż Cz, Pietrzak.