Furdyna odrzucił ofertę objęcia reprezentacji

Ryszard Furdyna, trener pięściarzy Gwardii Wrocław, otrzymał propozycję przejęcia kadry narodowej. Ale ją odrzucił. - Związek potrzebuje trenera z zagranicy, i to niekoniecznie ze Wschodu. Kogoś, kto opracuje konkretny plan przygotowań do olimpiady w Londynie - zaznacza Furdyna
Polski boks na olimpijski medal czeka od 16 lat. Po raz ostatni na igrzyskach w Barcelonie (1992 rok) na podium stanął Wojciech Bartnik z Gwardii Wrocław, zdobywając brąz. Od tamtego czasu pięściarstwo amatorskie w naszym kraju praktycznie przestało istnieć... Nie interesują się nim ewentualni sponsorzy. Kibice nie pasjonują się ligą, bo jej po prostu nie ma, a związek, ratując sytuację, organizuje jedynie turnieje indywidualne. Ale już wcześniej boks amatorski przeżywał poważny kryzys - w lidze startowało zaledwie kilka drużyn, z reguły wygrywali gospodarze, którym sprzyjali sędziowie, a potem zwykle mistrz Polski... upadał w atmosferze skandalu, jak choćby Polonia Świdnica.

Sytuacji nie są w stanie poprawić kolejne olimpiady, a nie da się ukryć, że przełomem i ratunkiem dla całej dyscypliny jest już tylko zdobycie medalu, właśnie na igrzyskach. Niestety, w Pekinie zawiódł Łukasz Maszczyk, po pierwszej walce odpadł także Rafał Kaczor. Teraz Polski Związek Bokserski poszukuje następcy dla trenera kadry Ludwika Buczyńskiego. Jednym z kandydatów był szkoleniowiec Gwardii Ryszard Furdyna, ale odmówił. - Związek potrzebuje trenera z zagranicy, i to niekoniecznie ze Wschodu. Kogoś, kto opracuje konkretny plan przygotowań do olimpiady w Londynie - zaznacza Furdyna. - Poza tym ja mam pracę w Gwardii i chcę się na niej skoncentrować.

Furdynie propozycję składał Zdzisław Nowak, szef wyszkolenia w PZB, który chciał, by trener gwardzistów poprowadził kadrę na listopadowych mistrzostwach Europy w Liverpoolu. - Zadzwonił do mnie z pytaniem, czy się tego podejmę - relacjonuje Furdyna. - Nic więcej. Nie było później żadnego spotkania, a uważam, że w takich sprawach konieczne są jakieś dłuższe konsultacje.

Grand Prix Wrocławia

W czwartek (godz. 17.30 w hali Gwardii przy ul. Krupniczej) startuje turniej o Puchar PZB - Grand Prix Wrocławia. Impreza potrwa do niedzieli, a zgłosiło się do niej ponad stu pięściarzy. Na piątek zaplanowano ćwierćfinały (od godz. 11 i 17), w sobotę odbędą się półfinały (godz. 11 i 17), a w niedzielę finał (godz. 11). Wstęp na zawody jest bezpłatny. Transmisję przeprowadzi Polsat Sport. Warto zaznaczyć, że w zawodach wystartują m.in. olimpijczycy z Pekinu - Rafał Kaczor i Łukasz Maszczyk.