Plan na bazę treningową Jagiellonii

Już niedługo przy ul. Jurowieckiej ma się rozpocząć budowa galerii handlowej i piłkarze Jagiellonii stracą swoje jedyne w tej chwili boisko treningowe. Dlatego władze klubu postanowiły nawiązać współpracę z gminą Wasilków, by zawodnicy mogli ćwiczyć na tamtejszych boiskach. Czy wreszcie Jagiellonia doczeka się porządnej bazy treningowej?
- Czas pokaże, jak to się potoczy - mówi Antoni Pełkowski, burmistrz Wasilkowa. - Porównując sytuację do obrazu, można stwierdzić, że na razie mamy tylko ramy. O tym, co będzie w środku, dopiero się przekonamy. Podstawową kwestią jest to, czy Jagiellonia zechce wyłożyć odpowiednie środki na przeprowadzenie jakiejkolwiek inwestycji w Wasilkowie.

Tego na razie nie wiadomo. Prezes klubu Ireneusz Trąbiński do piątku nie chce się wypowiadać na ten temat.

- W piątek będzie konferencja prasowa, na której podamy szczegóły dotyczące przyszłej bazy treningowej. Teraz mogę powiedzieć tylko tyle, że nawiążemy z Wasilkowem współpracę na wielu płaszczyznach - mówi krótko prezes.

- Na razie zostanie podpisany tylko list intencyjny w sprawie współpracy między gminą Wasilków oraz Jagiellonią. Czy później powstaną jakieś nowe boiska i czy Jagiellonia będzie z nich korzystać, na razie trudno prorokować - stwierdza burmistrz Pełkowski.

Problemy z odpowiednim miejscem, gdzie piłkarze Jagiellonii mogliby trenować, ciągną się od kilku lat. Jeszcze po awansie do ekstraklasy zawodnicy rzadko ćwiczyli na swoim jedynym boisku przy ul. Jurowieckiej, bo było w fatalnym stanie. Od czasu do czasu korzystali ze stadionu miejskiego, ale najczęściej wyjeżdżali to do Dobrzyniewa, to do Supraśla. Szkoleniowcy białostoczan na każdym kroku apelowali o poprawę bazy treningowej.

- Nie mamy w Białymstoku dosłownie nic. Kombinujemy jak możemy, zmieniając ćwiczenia, by tylko potrenować. A to przecież ćwiczenie czyni mistrza - denerwował się przed rokiem ówczesny trener Jagi Artur Płatek.

Obecny szkoleniowiec białostockiej ekipy Michał Probierz przed podpisaniem kontraktu z Jagiellonią postawił sprawę jasno - musi mieć do dyspozycji przynajmniej jedno, ale bardzo dobrze przygotowane boisko do treningów. Włodarze klubu w końcu doprowadzili do gruntownej renowacji murawy przy ul. Jurowieckiej i właśnie tam białostoczanie przeprowadzają większość treningów. Oprócz tego ćwiczą jeszcze na stadionie miejskim, gdzie rozgrywają spotkania.

Problem jednak w tym, że już niedługo po boisku przy ul. Jurowieckiej nie zostanie nawet ślad.

- Do końca roku ma zostać rozebrany budynek klubowy oraz trybuny okalające stadion - mówi prezes Jagi.

Jest to związane z budową Galerii Jagiellonia, z której część zysków ma być przekazywana na utrzymanie drużyny piłkarskiej. Tym samym zawodnicy o miejsce do treningu mogą być spokojni jedynie do końca rundy jesiennej. Dlatego włodarze Jagiellonii chcą nawiązać współpracę z gminą Wasilków, a niewykluczone, że w przyszłości stworzyć tam bazę treningową. Wszystko to miałoby się mieścić na terenie klubu sportowego, którego drużyna występuje w klasie okręgowej. Obecnie są tam trzy boiska, ale murawa tylko na płycie głównej nadaje się do gry w piłkę.



Czech z kontraktem

Tohmas Pesir podpisał kontrakt z białostocką Jagiellonią. 27-letni napastnik podpisał umowę na dwa lata, ale już po pół roku może ona zostać rozwiązana, jeżeli piłkarz nie sprawdzi się. Pesir w swojej karierze występował m.in. w czeskiej Slavii Praga, tureckim Kayserispor i szkockim Livingston.

Piłka nożna: Cashback 55 PLN od BetClick.com - poleca Mateusz Borek » - reklama