Sport.pl

Koniec turnieju koszykarskiego Żubrów

Przez trzy dni cztery drużyny rywalizowały w turnieju koszykarskim o puchar Żubrów. Białostoczanie, którzy za dwa tygodnie przystąpią do rozgrywek I ligi, zajęli trzecie miejsce.
Jak wcześniej pisaliśmy, nasi koszykarze w piątek po wyrównanej walce przegrali z I-ligowym Zniczem Pruszków. Natomiast w sobotę okazali się gorsi od najlepszej drużyny turnieju litewskiej Suduvy Mariampol. Wczoraj na zakończenie zmagań pokonali 72:68 zespół Grodno 98. Po zakończeniu wszystkich spotkań trzy zespoły miały po jednej wygranej i o ostatecznej kolejności decydowała tabela pomocnicza uwzględniająca małe punkty pomiędzy zainteresowanymi zespołami.

- Najważniejsza była gra w tym turnieju, a nie wynik - mówi Marek Kubiak, trener Żubrów. - Ogrywaliśmy przede wszystkim młodych graczy, którzy muszą brać odpowiedzialność za grę.

Kubiak miał do dyspozycji trzech zawodników z rocznika 1986 lub młodszych, a jak mówią przepisy w nadchodzącym sezonie, jeden taki gracz musi przebywać na boisku przez cały mecz. Wszyscy trzej nie zachwycili. Rozgrywający Adam Bet i wracający po kontuzji Mariusz Rapucha mieli po kilka dobrych zagrań. Jak mówił Kubiak, najlepszym rozgrywającym jest Piotr Jagoda, który z powodów osobistych nie mógł uczestniczyć w dwóch meczach. Ale jeżeli on miałby być na parkiecie Kubiak, musiałby wpuścić do gry wysokiego młodzieżowca, a z tych pozostaje tylko Mirosław Wysocki. Jednak jak na razie wychowanek białostockiego Instalu, który jest także po kontuzji, jest najsłabszym zawodnikiem całej drużyny. Ponadto dało się zauważyć, że białostoczanie dużo próbują grać szybkim atakiem. Natomiast kłopoty mają z rozegraniem zagrywek, gdy kontra zostaje przerwana.

- Bardzo dużo na treningach ćwiczymy przejście z obrony do szybkiego ataku - wyjaśnia Bet. - To są łatwe punkty do zdobycia. Jeszcze brakuje nam wyważenia gry między szybkim atakiem a atakiem pozycyjnym.

- W poprzednim sezonie miałem rozgrywających, którzy lubili kozłować - dodaje Kubiak. - Teraz nasi rozgrywający częściej podają i stąd okazje do kontry.

W turnieju zdarzały się kwarty, w których zespół Żubrów nie potrafił zdobyć więcej niż dziesięciu punktów. Białostoczanie nie trafiali z dogodnych pozycji i byli nieskuteczni w rzutach osobistych.

- Trudno jest powiedzieć, jaka jest przyczyna tych przestojów - twierdzi Kubiak. - Wydaje mi się, że musi być więcej koncentracji w tym, co robimy. Za dużo jest swobody i lekkomyślnych zagrań. Wiele rzeczy już jest poukładanych, które realizujemy w czasie treningów, teraz musimy to realizować w czasie spotkań. No i chyba najważniejsze wnioski z tych gier to fakt, że za dużo przegrywamy pojedynków jeden na jeden i za mało walczymy na tablicach.

Za tydzień Żubry wyjeżdżają na dwa spotkania do Grodna.



Żubry Białystok - Suduva Mariampol 65:72

Kwarty: 17:20, 9:17, 13:20, 16:15.

Żubry: Kulikowski 16, Misiewicz 13, Kujawa 10, Zakrzewski 4, Bet oraz Konare 6, Krajewski 6, , Brzozowski 4, Rapucha 4, Zabielski 2, Wysocki.



Żubry - Grodno 72:68

Kwarty: 17:25, 20:16, 23:14, 12:13.

Żubry: Kulikowski 17, Brzozowski 10 (2), Misiewicz 8 (1), Zabielski 2, Rapucha oraz Zakrzewski 13 (2), Kujawa 11 (3), Bet 6, Konare 5, Krajewski.

Wyniki pozostałych spotkań

Suduva Mariampol - Grodno 81:61, Znicz Pruszków - Grodno 67:75, Suduva - Znicz 73:56.



Tabela

1. Suduva36226:182
2. Grodno34204:220
3. Żubry 3 4 205:213

4. Znicz34196:216