Piłkarki ręczne Ruchu Chorzów ligę zaczęły od porażki

Ekstraklasa piłkarek ręcznych. Źle rozpoczęły sezon szczypiornistki Ruchu Chorzów, które u siebie przegrały z AZS-em Politechniką Koszalin. Zgoda Ruda Śląska przywiozła za to punkty z Jelenie Góry.
Faworytem meczu w Chorzowie były miejscowe zawodniczki, które w poprzednim sezonie wygrały z AZS-em oba mecze. Jednak Ruch to już nie ta sama drużyna. Z gry zrezygnowała Katarzyna Echolc, doświadczona rozgrywająca, mająca na koncie występy w reprezentacji. Inna reprezentantka Natalia Szyszkiewicz leczy kontuzję, a Izabela Lipko oczekuje na urodzenie dziecka. Natomiast Edyta Kucharska wyjechała grać do Francji. Adam Michalski, doświadczony trener Ruchu, który przed sezonem zastąpił Krzysztofa Przybylskiego, (obecnie szkoleniowiec Zgody Bielszowice), ma teraz do dyspozycji młode, niedoświadczone, piłkarki.

- Mogłyśmy wygrać, a przynajmniej zremisować. Niestety, zabrakło nam rutyny, którą wykazały się zawodniczki AZS - mówiła po meczu najlepsza w śląskim zespole Krystyna Wasiuk. - Chcemy się przede wszystkim utrzymać. A jeżeli osiągniemy coś więcej, to będziemy się cieszyć - podkreślała.

Bramkarka Ruchu w lipcu obroniła pracę dyplomową w katowickiej AWF i szkoli dziewczynki z piątej klasy w szkole sportowej. W zespole gości najlepsza była Iwona Łącz, doświadczona reprezentacyjna bramkarka, wychowanka Ruchu i była zawodniczka Sośnicy Gliwice. - Szkoda mi moich koleżanek z Ruchu, bo nigdy nie ukrywałam, że jestem cała niebieska. Wiedziałyśmy, że będzie ciężko w Chorzowie, dlatego zwycięstwo cieszy, bo to dobre otwarcie sezonu - promieniała po meczu Łącz. Razem z nią cieszyła się inna wychowanka Ruchu, teraz również grająca w AZS-ie Ewa Jarzyna.

W dobrym nastroju był także Waldemar Szafulski, szkoleniowiec AZS. - Po słabej i nerwowej pierwszej połowie, w drugiej pokazaliśmy dobrą zespołową grę i zasłużyliśmy na zwycięstwo - podkreślał.

W odmiennych nastrojach były chorzowianki. Ale mogą mieć pretensje tylko do siebie. Dobrze grały w pierwszej połowie, a zupełnie pogubiły się w końcówce. Jeszcze w 42. min prowadziły 11:10. - Przegraliśmy, bo popełniliśmy błędy w ataku. Ten mecz pokazał, że ten sezon będzie dla nas bardzo trudny - mówił smutny Michalski. - W drugiej połowie zabrakło nam pomysłu, jak zakończyć akcję w ataku - wyjaśniała Karolina Radoszewska, kołowa Ruchu. Wasiuk jest świadoma, że Ruch nie jest faworytkami rozgrywek.

Ruch Chorzów 16 (9)

AZS Politechnika Koszalin 19 (7)

Ruch: Wasiuk, Wąż - Rol, Radoszewska 3, Samsel 1, Lanuszny 1, Lesiak 1, Maroń 4, Grudka 6, Dybul, Rzeszutek,

AZS Politechnika: Łącz, Kwiecień, Morawiec - Zaniewska, Szostakowska 1, Kobyłecka 2, Jarzyna, Dworczyk 6, Skipor 3, Cieśla 1, Zienkiewicz - Janikowska 2, Chmiel, Leśkiewicz, 2, Borowska 2.



Carlos-Astol Jelenia Góra28 (15)
Zgoda Ruda Śląska29 (13)
Najwięcej bramek dla Zgody: Świszcz 8