Beenhakker: Czas jest potrzebny nie mi, a chłopakom

Meczem ze Słowenią reprezentacja Polski rozpoczną walkę o awans do finałów mistrzostw świata w 2010 roku. - Nie tylko musimy tam awansować, ale i odświeżyć drużynę - zapowiada trener Leo Beenhakker.
Wygrana ze Słowenią obowiązkowa »

Sytuacja Holendra w dużej mierze podobna jest do tej sprzed dwóch lat, kiedy zaczynał pracę z reprezentacją Polski. Wtedy kadra była w rozsypce po przegranych mistrzostwach świata w Niemczech, dziś ma za sobą porażkę w Euro 2008. Wówczas, przed rozpoczęciem meczów o punkty drużyna Beenhakkera rozegrała tylko jeden sparing i przegrał go 0:2 z Duńczykami. Teraz w jeszcze gorszym stylu drużyna poległa w towarzyskim boju z Ukrainą, a dodatkowo z zespołu za pijaństwo zostali wykluczeni Artur Boruc, Dariusz Dudka i Radosław Majewski.

Dwa lata temu Polska w pierwszym meczu eliminacji Polska przegrała 1:3 z Finlandią. Czy teraz będzie podobnie?

Nie widzę analogii, to są zupełnie różne sytuacje. Przecież 70 procent zawodników, którzy są w kadrze znam z bezpośredniej pracy, a resztę z obserwacji - podkreślał podczas wczorajszej konferencji prasowej Beenhakker. Jednocześnie poprosił o trochę czasu na zbudowanie nowego zespołu.

- Ten czas nie jest potrzebny mi, bo wiem, że trenerzy czasu nigdy nie mają, a media chcą wyników. Jest potrzebny raczej tym chłopakom, którzy wchodzą do zespołu - podkreślał.

Czy to oznacza, że polscy kibice powinni być przygotowani na niepowodzenia w pierwszych meczach eliminacji do mundialu ? - Kto tu mówi o porażkach. Nie buduję drużyny na Euro 2012 tylko na teraz. Jej podstawą nadal będą tacy ludzie jak Mariusz Lewandowski czy Michał Żewłakow, ale to nie przeszkadza, aby do zespołu wchodzili inni. Nadal interesuje mnie głównie awans do mistrzostw świata - podkreślał holenderski szkoleniowiec.

Droga do Republiki Południowej Afryki ma się zacząć właśnie od meczu ze Słowenią. - To wymagający rywal, dobrze zorganizowany, który wie co chce zrobić na boisku. Szczególnie dobrych mają napastników, jeśli oni będą w formie to mogą sprawić nam kłopoty - analizował Beenhakker.

On sam o swoich napastnikach tak powiedzieć nie może. Nadal nie wiadomo czy zagra ten, który jest aktualnie w najwyższej formie czyli Paweł Brożek. To okaże się dopiero w dniu meczu. - Wiecie, że Paweł przyjechał na zgrupowanie kontuzjowany i nie wiem czy będzie w pełni sił. Kiedy ćwiczył dwa dni temu grał jakby z zaciągniętym hamulcem ręcznym - mówił.

Mecz inauguracyjny w naszej grupie ze Słowenią rozegrany zostanie na stadionie Śląska we Wrocławiu. Ostatni raz w tym mieście piłkarska reprezentacja Polski w meczu o punkty zagrała aż 25 lat temu!

Przyznanie organizacji meczu Polska - Słowenia Wrocławiowi było sporym zaskoczeniem, nawet dla władz miasta. Do spotkania dojdzie na stadionie Śląska, który pomieści tylko 8,3 tysięcy widzów. Od bardzo dawna w Polsce nie rozegrano oficjalnego meczu piłkarskiego na tak niewielkim obiekcie! Ale większość miast nie chciała organizować tego spotkania - trwającym momentem stadionów tłumaczono się w Krakowie, Poznaniu i Warszawie. W Chorzowie niedawno posiano nową trawę na boisku i obawiano się, że nie urośnie do meczu ze Słowenią. Z Wrocławiem rywalizował Szczecin, ale nie miał dobrego lobbingu i takiej siły przebicia.

- Ten stadion różni się trochę od tych w Dortmundzie, czy Wiedniu, ale musimy na nim grać. Stadionu przecież nie zmienimy - ocenił obiekt Śląska selekcjoner reprezentacji.

Stadion Śląska, a przede wszystkim budynek klubowy remontowano do ostatnich godzin przed meczem. Dla Słoweńców zbudowano całkiem nową szatnię, na obiekcie wymieniono prawie wszystkie krzesełka dla kibiców. Jeszcze wczoraj plewiono alejki między trybunami i sprzątano stadion. Nie remontowanego przez lata budynku klubowego z czasu PRL-u nie dało się w tak krótkim czasie odnowić więc przysłonięto go potężnymi banerami. Odpadający ze ścian tynk i łuszczącą się farbę przykryto potężną reklamą, przedstawiającą nowy stadion, który na Euro 2012 zostanie wybudowany na wrocławskich Maślicach.

Blog Dariusz Wołowskiego: Dlaczego kibicuję Beenhakkerowi »