Bydgoszcz też musi dostać siatkarski Mundial

Bydgoszcz jest na wstępnej liście organizatorów siatkarskiego Mundialu 2014. Łuczniczka szans na finał nie ma, ale mecze eliminacyjne mistrzostw świata w siatkówce mogą się z powodzeniem w niej odbyć.
FIVB (Międzynarodowa Federacja Siatkówki) przyznała Polsce organizację mistrzostw świata siatkarzy w 2014 r. W czwartek w Warszawie szefowie FIVB: prezes Jizhong Wei oraz honorowy prezydent Ruben Acosta podpisali umowę z ministrem sportu Mirosławem Drzewieckim. Polska pokonała w wyścigu do organizacji Mundialu w 2014 r. Japonię i Argentynę.

Niewiele jeszcze wiadomo o szczegółach tego sportowego wydarzenia.

- Na razie wiadomo tyle, że federacja przyznała Polsce prawo do organizacji Mundialu w 2014 roku. Wszystkie inne sprawy będą rozstrzygane z FIVB później - mówi Bogusław Adamski, sekretarz generalny Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

Jest już jednak wstępna lista miast, gdzie mistrzowskie mecze się odbędą. - Z tego co wiem, to nasze miasto jest na niej i mam wielką nadzieję, że z niej nie wypadniemy. To oczywiste, że jesteśmy zainteresowani organizacją w Bydgoszczy mistrzostw świata w siatkówce. Bez wątpienia taka impreza byłaby nie tylko promocją, ale też dobrym interesem dla miasta. Do 2014 r. na pewno poprawi się u nas baza hotelowa, która już teraz jest na dobrym poziomie - mówi prezydent Bydgoszczy Konstanty Dombrowicz.

Na liście znajduje się sześć polskich ośrodków. Poza Bydgoszczą i halą Łuczniczka są Warszawa, Łódź, Gdańsk, Katowice oraz Gliwice.

- Jeszcze zdecydowanie za wcześnie, żeby mówić, gdzie zagrają zespoły podczas mistrzostw w 2014 roku. Niewiadomą jest też liczba miast. To zależy w głównej mierze od tego, ile będzie grup eliminacyjnych: cztery czy sześć. Na razie mówimy o sześciu grupach - tłumaczy Adamski.

Czy Bydgoszcz ma szanse? - pytamy sekretarza generalnego PZPS.

- Proszę mi wierzyć, naprawdę jeszcze zbyt wcześnie, by o takich szczegółach mówić - odpowiada Adamski.

W wersji Mundialu z sześcioma grupami (tak jak grano do tej pory, 4 drużynami w każdej grupie) Bydgoszcz miałaby wielkie szanse na goszczenie za sześć lat najlepszych siatkarzy świata. Na finał budowana będzie wielka hala w Warszawie, ale Łuczniczka spełnia już warunki do meczów grupowych. - Za nami przemawia doświadczenie w organizacji takich imprez. Poza tym w przyszłym roku mamy nad Brdą mistrzostwa Europy w koszykówce i żeńskiej siatkówce. Jeśli dobrze wypadniemy jako organizator, to nasze szanse wzrosną. Za miesiąc w Łodzi odbędzie się spotkanie organizatorów ME w siatkówce i mam nadzieję, że tam dowiemy się czegoś więcej - mówi Dombrowicz.