PZPN wycofuje się z weksli

Sędziowie piłkarscy już nie muszą do 3 września dostarczyć do PZPN podpisanych oświadczeń antykorupcyjnych i weksli in blanco na milion zł.
Weksel na milion albo nie sędziujecie »

Każdy z arbitrów ekstraklasy miał podpisać oba dokumenty do środy. - Ci, którzy nie podpiszą, nie będą mogli sędziować. - mówił w ubiegłym tygodniu przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN Sławomir Stempniewski. Sędziowie się zbuntowali i PZPN im uległ. Weksli być może w ogóle nie będzie, a nowy termin przysłania oświadczeń ustali zarząd związku za trzy tygodnie. - Zmieniliśmy podejście, bo wystąpiły nowe okoliczności - tłumaczy prezes PZPN Michał Listkiewicz. Co to za okoliczności? - Opinie prawników. Niektórzy z nich twierdzą, że weksle mogą być nie do końca zgodne z prawem. Zwrócimy się więc o ekspertyzę prawną. Druga sprawa to petycja sędziów, którzy mieli swoje uwagi - mówi Listkiewicz.

W ubiegłym tygodniu wiceprezes PZPN Eugeniusz Kolator dość stanowczo wypowiadał się o "uwagach sędziów": - Sędziom się nie podoba? Nie ma w Polsce obowiązku sędziowania. Jeszcze tego by brakowało, żeby konsultować z sędziami treść oświadczeń, wystarczy, że tyle osób z tego środowiska zostało zatrzymanych w sprawie korupcji.

Wczoraj, po spotkaniu z sędziami Listkiewicz był łagodniejszy: - Jestem zwolennikiem dialogu. Oświadczenia będą, co do tego nie ma złudzeń, ale forma i treść oświadczeń są do przedyskutowania. Weksle również.

Sędziów w rozmowie z Listkiewiczem i Stempniewskim reprezentował Tomasz Mikulski. - Wszyscy sędziowie są za podpisaniem oświadczeń antykorupcyjnych, ale chodzi nam o formę. Weksle są nie do zaakceptowania - mówi Mikulski. - Chcemy być traktowani na równi z trenerami i zawodnikami. I tak jak w ich przypadku proponujemy odpowiedzialność finansową w wysokości rocznego kontraktu.

Sędzia Żyro : Jestem na rozdrożu »