Trener medalistki z igrzysk wściekły na związek

PRZEGLĄD PRASY. - Takiego skur... jeszcze nie widziałem - w ten sposób w ?Przeglądzie Sportowym? Piotr Lewandowicz, trener Anety Koniecznej, która na Igrzyskach w Pekinie zdobyła srebro, komentuje postawę związku kajakowego przed igrzyskami
- W Posnanii [klub Anety Koniecznej red.] nie miałem wstępu do klubowej siłowni i hangaru, Musieliśmy wynająć własny. Sekcja kajakowa w ogóle nie pomagała. Powiem więcej - Takiego skur... jeszcze nie widziałem - opowiada o swoich perypetiach przed Igrzyskami trener Koniecznej, która na Igrzyskach w Pekinie, wspólnie z Beatą Mikołajczyk, zdobyła srebrny medal w kajakarskiej dwójce.

Trener opowiedział także o tym jak starał się zdobyć nagrodę za brąz zawodniczki w mistrzostwach świata. Lewandowicz mówił, że sam wystąpił do ministerstwa po należącą mu się nagrodę, bo związek nie zamierzał. - Niejaki pan Marcinkowski odpisał, że gratuluje społecznej pracy, ale skoro związek sam nie wnioskował, to mi się ona nie należy - złościł się w "Przeglądzie Sportowym" Piotr Lewandowicz, który za darmo przygotowywał zawodniczkę do startu w Pekinie. Na pytanie dlaczego, odpowiedział w ten sposób:

Bo nie zgadzam się z tym komunistycznym systemem jaki panuje w polskim sporcie? Przecież to są lata 60-te. Wystarczy spojrzeć na wyniki. Te zawodniczki, które przygotowywały się w klubach lub samodzielnie, osiągnęły lepsze wyniki niż te, które pracowały z kadrą - kwituje Lewandowicz, który za pracę prze igrzyskami, dostał talon na 2 tysiące złotych i zegarek. Nagrodę otrzymał na drugi dzień, po tym jak ostentacyjnie wyszedł z uroczystości u wiceprezydenta Poznania Macieja Frankiewicza. Jako jedyny z zaproszonych trenerów i zawodników nie otrzymał żadnej nagrody.

Aneta Konieczna: Nie miałam żadnej pomocy »