Miasto nagradza olimpijczyków

Po 50 tys. zł dostali od miasta srebrni medaliści olimpijscy. - Mam nadzieję, że nagrody, choć w części zrekompensują wasz wysiłek - powiedział podczas uroczystości prezydent Konstanty Dombrowicz


Bydgoscy olimpijczycy spotkali się w piątek w ratuszu z władzami miasta. Było ich dziesięciu - troje medalistów: kajakarka UKS Kopernik Beata Mikołajczyk i wioślarze Lotto/Bydgostii/WSG/Banku Pocztowego: Miłosz Bernatajtys z Bartłomiejem Pawełczakiem, a także finaliści igrzysk w Pekinie. Przypomnijmy, że to kajakarze Zawiszy: Mariusz Kujawski, Paweł Baumann oraz członkowie wioślarskiej ósemki: Wojciech Gutorski, Sebastian Kosiorek, Mikołaj Burda (Lotto/Bydgostia), Rafał Hejmej, Daniel Trojanowski (Zawisza).

Srebrna trójka dostała po 50 tys., 10 tys. otrzymał trener wioślarzy Marian Drażdżewski, a 5 tys. klubowy szkoleniowiec Mikołajczyk, Wiesław Rakowski. Tyle samo otrzymali także bydgoscy finaliści.

- To miłe, że tak się traktuje w Bydgoszczy olimpijczyków. Było pożegnanie, jest przywitanie - cieszy się czwarty w Pekinie Kujawski, student Kujawsko-Pomorskiej Szkoły Wyższej.

Najchętniej oglądano srebrne medale. Mikołajczyk wyjęła swoje trofeum z małej, czerwonej torebeczki - jednego z dodatków do kobiecego stroju polskiej reprezentacji olimpijskiej - Niedługo będę sobie mogła pozwolić na wakacje. Jadę do Tunezji. O emeryturze, do której już nabyłam prawa, dzięki temu medalowi w ogóle nie myślę - mówi zawodniczka UKS Kopernik, studiująca na drugim roku zarządzania turystyką w Wyższej Szkole Gospodarki.

- Wasze sukcesy to dowód, że Bydgoszcz dobrze robi inwestując w sport. To są opłacalne wydatki. Nasze miasto dobrze wypadło na tle innych, większych i bogatszych ośrodków w kraju - stwierdził Dombrowicz

- A ja się cieszę, że klub Lotto/Bydgostia na trzeciej z rzędu olimpiadzie zdobywa medal. - dodał prezes Lotto/Bydgostii Zygfryd Żurawski.