Ruszają rozgrywki I ligi rugby

Cztery drużyny z Pomorza zagrają w I lidze rugby w sezonie 2008/09. Dwie z nich - Arka Gdynia i Lechia Gdańsk - znów zaatakują tytuł mistrza Polski, dwie kolejne - Ogniwo Sopot i Czarni Pruszcz Gdański - będą bronić się przed spadkiem. Pierwsze mecze już w ten weekend


Startujący w niedzielę sezon będzie ostatnim, w którym I liga będzie liczyć 10 drużyn. By mecze stały się bardziej atrakcyjne dla kibica, w perspektywie także telewidza, Polski Związek Rugby postanowił zredukować po tym sezonie liczbę drużyn do ośmiu. - Reprezentacja, na wniosek trenera Tomasza Putry i sugestię telewizji Polsat, otrzyma po reorganizacji cztery dodatkowe terminy na zgrupowania czy mecze towarzyskie - mówi "Gazecie" Grzegorz Borkowski, sekretarz PZR. - Chodzi o to, by reprezentacja jak najszybciej osiągnęła sukces, który powinien pomóc w popularyzacji rugby w Polsce - dodaje Borkowski.

Nie bez znaczenia jest także nazewnictwo, bo najwyższa klasa rozgrywkowa w sezonie 2009/10 będzie "ekstraligą", która zostanie utworzona z siedmiu kolejnych drużyn, które zameldują się na mecie sezonu 2008/09 oraz mistrza II ligi. Ekipy, które zajmą miejsca 8., 9. i 10. oraz II-ligowcy z miejsc: 2., 3. i 4. utworzą "I ligę". Pozostałe drużyny będą grać w II lidze. To z kolei szansa na potencjalnych sponsorów, którzy podobno przychylniej patrzą na drużynę w "ekstralidze" niż "I lidze".

W pierwszej fazie nadchodzącego sezonu drużyny zagrają systemem każdy z każdym, mecz i rewanż. Potem przyjdzie czas na półfinały, w których lider zagra u siebie z czwartą drużyną ligi, a wicelider podejmie trzeci zespół po sezonie zasadniczym. Zwycięzcy zagrają o tytuł, przegrani dostaną brązowe medale. Pozostałe drużyny kończą rozgrywki po sezonie zasadniczym.

Z jakimi szansami na sukces przystępują nasze piętnastki? Jak zawsze z dużymi, bo zarówno dla Arki, jak i Lechii walka o coś mniej niż mistrzowski tytuł to dyshonor. Argumenty mają, bo są, jak na skromne polskie realia, przyzwoicie zorganizowani i mają spory apetyt na złoto, które ostatni raz drużyna z Trójmiasta zdobyła w 2005 r. (Arka).

O ile w przypadku "Buldogów" z Gdyni i "Lwów" z Gdańska sukcesem będzie złoty medal mistrzostw Polski, to w wypadku Ogniwa Sopot i Czarnych Pruszcz będzie nim utrzymanie się w gronie najlepszych na przyszły sezon. Będzie ciężko, bo w Ogniwie najlepiej przygotowanym do sezonu jest... trener 42-letni Aleksiej Bekow, który będzie pomagał młodszym i mniej doświadczonym rugbistom z Sopotu. Ciężko będzie również beniaminkowi z Pruszcza, ale w czwartej wybrzeżowej drużynie panuje optymizm i wiara we własne siły. Doświadczenie powinno przychodzić z każdym kolejnym meczem.

Tytułu broni Folc AZS Warszawa, wicemistrzem są Budowlani Łódź.



Kto z kim w I kolejce

Lechia Gdańsk - Juvenia Kraków, niedziela, godz. 12, stadion przy ul. Grunwaldzkiej, Mach Czarni Pruszcz Gd. - Pogoń Siedlce, niedziela, godz. 14, stadion przy ul. Chopina, Arka Gdynia - Posnania Poznań, niedziela, godz. 15, boisko boczne stadionu GOSiR, Budowlani Łódź - Ogniwo Sopot, niedziela, godz. 15, Folc AZS AWF Warszawa - WMPD-PUDiZ Olsztyn.

Na wszystkie mecze w Trójmieście i Pruszczu wstęp jest wolny.



Komentarz "Gazety"



Po tytuł i w Europę



Kolejny ważny sezon dla rugbistów i kolejna szansa na to, by ta widowiskowa gra wyszła w Polsce z cienia. Tylko że nikt tego za rugbistów nie zrobi. To oni przede wszystkim muszą chcieć nie tylko wygrać ligę, ale także spróbować pokazać się w Europie. Co warty jest tytuł mistrza Polski bez gry w europejskich pucharach? Choćby w tych mniej prestiżowych. Krok w dobrym kierunku zrobiła już reprezentacja, awansując do grupy 2A. To prawda, że jej sukcesy mogą napędzić koniunkturę na rugby w Polsce. Warto jednak, by nasi trójmiejscy rugbiści, działacze i sponsorzy nie chcieli być tylko "panami swojego podwórka", by myśleli perspektywicznie, chcieli się rozwijać. Nawet za cenę bolesnej porażki muszą w końcu pokazać się Europie, w przeciwnym razie zawodowstwo, o którym mówi i marzy cale polskie środowisku rugby, pozostanie mżonką.