Kafka gotowy do gry w Kielcach

Czeski bramkarz GKS-u Jastrzębie od tygodnia zmagał się z urazem kręgosłupa. Z obozu jastrzębian dobiegają jednak dobre wieści. Doświadczony golkiper stanie między słupkami w sobotnim meczu wyjazdowym przeciwko Koronie Kielce
- Od czwartku już normalnie trenuję. Dzięki serii zabiegów u naszego masażysty oraz dawce leków bóle w plecach ustąpiły - mówi Czech. Kafka podchodzi do sobotniego rywala bez kompleksów.

- Skoro Korona jest faworytem, to niech pokaże, na co ją stać. Ja wierzę, że coś tam z kontry ugramy. Stadion w Kielcach? Nie przyprawia mnie o gęsią skórkę. Nigdy na nim nie grałem. Podobno jest piękny. Mnie się bardzo dobrze gra na takich dużych obiektach, najlepiej jeszcze przy pełnych trybunach - przekonuje wyluzowany bramkarz Jastrzębia.

Z gry nadal wyłączeni są natomiast obrońcy GKS-u: Łukasz Pielorz oraz Tomasz Ciemięga. Dopiero w czwartek wieczorem z Turnieju imienia Walerego Łobanowskiego rozgrywanego w Kijowie wrócił 20-letni pomocnik Kamil Wilczek. Utalentowany piłkarz w meczu z Irlandią Płn. zadebiutował w kadrze U-21 i strzelił zwycięskiego gola. Chociaż odczuwa jeszcze trudy turnieju i podróży, wziął udział w piątkowym treningu drużyny i jest gotów do gry. - Nie czuję się źle. Jeśli tylko trener wystawi mnie w pierwszym składzie, dam z siebie wszystko - zapowiada "Willy".

Początek sobotniego meczu w Kielcach o godz. 18.