Cudny zagrał w piłkę ręczną

Warta przegrała zaległy mecz z Widzewem 0:2. Przez godzinę grała w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Dariusza Cudnego.
Emocje w meczu w Łodzi zaczęły się w 28. min, kiedy bardzo aktywny napastnik Widzewa Marcin Robak przeskoczył w polu karnym bramkarza Warty Łukasza Radlińskiego, a zmierzającą do bramki piłkę ręką zatrzymał Dariusz Cudny. Konsekwencje były łatwe do przewidzenia - obrońca Warty wyleciał z boiska, a łodzianie mieli rzut karny. Ale "jedenastka" to jeszcze nie gol. Robak strzelił bardzo mocno, ale piłka odbiła się od poprzeczki.

Pudło najlepszego napastnika Widzewa z jedenastu metrów nie załamało gospodarzy i samego Robaka. Już w 37. min po raz kolejny próbował pokonać bramkarza Warty. Ale i tym razem przegrał, bo stojąc na wprost bramki, uderzył za lekko i Radliński złapał piłkę. Nie miał za to szans pięć minut później. W pole karne gości dośrodkował Łukasz Broź, a najwyżej w polu karnym wyskoczył oczywiście Robak. Po główce napastnika Widzewa piłka odbiła się jeszcze od słupka i wtoczyła do bramki.

Widzewiacy po godzinie gry opadli z sił, bo nie mogli znaleźć pomysłu na skupionych pod własną bramką gości. Ci za to wyprowadzali coraz groźniejsze kontry. W 76. min po kiksie Ugo Ukaha sam na sam z bramkarzem był Krzysztof Sikora, ale piłkarz "zielonych" przegrał ten pojedynek.

Nerwy kibiców Widzewa uspokoił dopiero ich ulubieniec Stefano Napoleoni. Włoch zatańczył w polu karnym Warty, minął obrońcę w stylu Cristiano Ronaldo i z ostrego kąta nie dał szans Radlińskiemu.





Widzew Łódź - Warta Poznań 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Robak (42.), 2:0 Napoleoni (89.)

Widzew: Mielcarz - Broź Ż, Ukah, Stawarczyk, Lisowski - Budka, Juszkiewicz Ż, Panka Ż, Masłowski (66. Napoleoni) - Mierzejewski (69. Oziębała), Robak

Warta: Radliński - Marcinkiewicz, Cudny Cz, Jankowski Ż, Strugarek - Bekas Ż, Ngamayama - Batata (31. Ignasiński), Magdziarz (81. Wojciechowski), Iwanicki - Klatt (56. Sikora Ż)

Sędziował Szymon Marciniak z Płocka

Widzów: 3,5 tys.