Sarkozy czyni otwarty przytyk nieobecnemu Kaczyńskiemu

Lider ponosi większą odpowiedzialność niż inni, powinien w większym stopniu przyczyniać się do kompromisu - powiedział prezydent Sarkozy. Francuski przywódca bierze w Gdańsku udział w uroczystościach z okazji 25. rocznicy przyznania Lechowi Wałęsie pokojowej Nagrody Nobla.
- Witam naszego przyjaciela od dawien dawna, prezydenta Francji - zaczął Lech Wałęsa. - Dziękuję za pomoc Francji w tamtych trudnych dla nas czasach.
Prezydent Francji Nicolas Sarkozy podziękował Lechowi Wałęsie za jego wkład w budowanie demokracji na świecie. Sarkozy podkreślił, że Gdańsk to miejsce o tragicznej historii, ale także miasto, w którym narodziła się "Solidarność". Była ona przesłaniem oporu wobec opresji i przesłaniem nadziei - podkreślił prezydent Francji. - Bez waszego talentu, determinacji, siły przekonań i bez Lecha Wałęsy nie byłoby zwycięstwa nad dominacją sowiecką, która wydawała się nie do pokonania. Być może w 1981 roku zwyciężyłaby przemoc, ale Lech Wałęsa nigdy nie pozwolił sobie, by utracić swój upór. Tchnął pan nowy duch w kontynent i doprowadził do upadku kurtyny dzielącej Europę. Pana nazwisko jest znane nie tylko, że odwołuje się wydarzeń historycznych, ale dlatego, że kryją się za nim pewne wartości. Człowieka wiary, który powiedział, że Polska nigdy nie padnie na kolana. Lechu Wałęsie jest pan wielkim symbolem Polski, Europy i całego świata, który odrzuca przemoc w walce z dyktaturami - powiedział prezydent Francji.

Jego zdaniem nazwisko Lecha Wałęsy jest znane na całym świecie także dlatego, że kryją się za nim określone wartości - wiara i robotnicza walka o wolność. "Jest pan zaszczytem dla Polski i Europy oraz tych wszystkich, którzy na całym świecie walczą o wolność" - zwrócił sie do Lecha Wałęsy prezydent Francji. Sarkozy przypomniał także postać papieża Jana Pawła II, który zrobił wiele dla pokoju na świecie i zburzenia żelaznej kurtyny. Prezydent Francji dodał, że Europa Wschodnia dała lekcję demokracji Zachodowi, dlatego dziś nie powinniśmy się bać ambitnych celów i wspólnie działać na rzecz Europy. "Europa potrzebuje Polski, a Polska potrzebuje Europy" - powiedział Nicolas Sarkozy. - Pokazaliście nam europejczykom z Zachodu, że nigdy nie można lekceważyć podziału kontynentu. Nie można dziś lekceważyć ani ocieplenia, ani kryzysów. Nie powinniśmy bać się stawiać przed Europą ambitnych celów związanych z ochroną środowiska. Razem, ponieważ potrzebna jest nam jedność. Uważam Polskę za ważny kraj w Europie, to jeden z największych krajów, ma swoje prawa, al musi wywiązywać się również z obowiązków, które z tego wynikają. Lider ponosi większą odpowiedzialność niż inni, powinien w większym stopniu przyczyniać się do kompromisu na poziomie decyzji europejskich.

Lech Wałęsa w znakomitym stylu podziękował francuskiemu przywódcy za to, że uświetnił obchody rocznicy w Gdańsku. Podkreślił, że Sarkozy jest w Polsce bardzo ciepło witany, gdyż ma wiele wspólnego z Polakami. Tak jak my jest bowiem bardzo szybki (jest pan szybszy niż ja - przyznał Wałęsa) i często improwizuje. Były prezydent wyraził przekonanie, że z takimi politykami jak Nicolas Sarkozy, Europa poradzi sobie ze wszystkimi problemami.