Triathlon. Ewa Dederko trzydziesta

Ewa Dederko zajęła 30. miejsce w olimpijskich zawodach triathlonowych. Oczekiwania były znacznie większe


- Jesteśmy rozczarowani - przyznaje trener i partner Ewy Dederko Krzysztof Mermer.

Mermer oglądał zawody w Częstochowie w telewizji. Z Ewą rozstał się w ostatni piątek. - Przez kilkanaście dni trenowaliśmy w Korei, w piątek nasi triathloniści polecieli do Pekinu, a ja w sobotę wyleciałem do Polski - mówi. - Jeszcze w ostatni dzień w Korei Ewa była w doskonałej formie. Nigdy nie uzyskiwała tak dobrych czasów, byliśmy bardzo optymistycznie nastawieni, liczyliśmy na miłą niespodziankę.

Częstochowianka przede wszystkim słabo popłynęła. Z wody wyszła na samym końcu stawki. - Na rowerze sporo odrobiła, bo dwie minuty - mówi Mermer. - Ale bieg, jej najsilniejsza broń, nie był najlepszy. Może ta pogoń na rowerze miała swoje znaczenie? Chociaż normalnie nie powinna. Ewa biega w dobrej formie 10 km w około 35 min, tu zrobiła grubo powyżej 37 min.

Dederko zostaje w Pekinie do końca olimpiady. Wróci do Polski 25 sierpnia. - Rozmawiałem z Ewą przez Skype'a - mówi Mermer. - Zastanawiamy się wspólnie, co się stało. Mówiła mi, że od początku bardzo bolały ją nogi. Nie wiem, jaka mogła być tego przyczyna. Ostatnie dni miała luźne, odpoczęła. Moim zdaniem zjadł ją stres. Cztery dni przed startem w Pekinie była sama. Miała pokój jedynkę, większość Polaków jechała startować albo dopingować innych, a ona siedziała w wiosce. Nie chcę mówić za Ewę, bo jak wróci, to sama powie, jak to wyglądało, ale myślę, że stres mógł mieć swoje znaczenie.

Wyniki: 1. Emma Snowsill (Australia) 1 godz. 58 min 34 s, 2. Vanessa Fernandes (Portugalia) 1:59.34, 3. Emma Moffatt (Australia) 1:59.55,... 30. Ewa Dederko (Polska) 2:05.09, 35. Maria Cześnik (Polska) 2:06.12.

Dzisiaj w Pekinie startuje inny zawodnik z naszego regionu. Myszkowianin Łukasz Maszczyk (na co dzień reprezentuje Gwardię Warszawa) walczy o awans do strefy medalowej. Jeśli pokona boksera z Irlandii, będzie miał co najmniej brązowy krążek.

W sobotę startował Jakub Jelonek (częstochowianin, od kilku lat w AWF-ie Kraków). W chodzie na 20 km był 46.